Sport

Lot IGA1 do Polski. Mistrzyni wreszcie w domu

Lot IGA1 do Polski. Mistrzyni wreszcie w domu

Zmęczona, ale dumna i szczęśliwa. W poniedziałek późnym wieczorem Iga Świątek wróciła do Polski. Pomysłowością wykazał się pilot, który numer lotu sformatował specjalnie pod mistrzynię Rolanda Garrosa.

IGA1 - takie oznakowanie miał numer rejsu Polki w popularnej aplikacji Flightradar24, w której można obserwować wszystkie loty. Nazwę, w ramach docenienia sukcesu 19-latki, musiał wpisać w tzw. transponder, komunikacyjne urządzenie, pilot samolotu. Widniała też informacja, że miejscem wylotu nie był Paryż - czyli miejsce dwutygodniowych zmagań na korcie, a Salzburg.

Świątek wraz z całym teamem - tatą Tomaszem, siostrą Agatą, trenerem Piotrem Sierzputowskim, psycholog Darią Abramowicz oraz trenerem od przygotowania fizycznego i fizjoterapeutą Maciejem Ryszczukiem, po drodze odwiedziła Austrię. Nie bez powodu, Salzburg to siedziba firmy, jednego z partnerów tenisistki.

Konferencja zamiast świętowania

W Polsce Świątek wylądowała w poniedziałek przed północą. Z powodu pandemii COVID-19 i ograniczeniami sanitarnymi na lotnisku w stolicy na mistrzynię nie czekał tłum kibiców. Jedyna polska triumfatorka imprezy wielkoszlemowej w grze pojedynczej od razu po wyjściu z terminala udała się do domu w Raszynie, wtorek ma poświęcić odpoczynkowi.

19-latka wrażeniami z turnieju podzieli się w środę w samo południe, na specjalnej konferencji prasowej.

Niedługo po French Open przyznała, że teraz marzy o wyjeździe na wakacje. W tym roku w żadnym turnieju już nie zagra.


Post udostępniony przez (@wta)