Sport

Nie ma mowy o luzie w kadrze. "Jesteśmy ambitnymi sportowcami, chcemy wygrywać"

Nie ma mowy o luzie w kadrze.

W piłkarskiej reprezentacji Polski pełna mobilizacja, jak na każdym innym zgrupowaniu. O odpuszczaniu, mimo zapewnionego już awansu, nie ma mowy. - Dla każdego z nas gra w reprezentacji jest dumą i chcemy zawsze wygrywać - zapewnia przed meczami z Izraelem i Słowenią Dawid Kownacki.

Kadra Jerzego Brzęczka w sobotę zagra w Jerozolimie z Izraelem, a we wtorek w Warszawie ze Słowenią. Niezależnie od wyników tych meczów, na Euro 2020 Polacy pojadą, ale wbrew pozorom wciąż mają o co grać. Ewentualne wygranie eliminacyjnej grupy G może im dać miejsce w pierwszym koszyku podczas losowania grup już samego turnieju.

Napastnik z obowiązkami w obronie

Jednym z tych, którzy mają pomóc w osiągnięciu celu jest Kownacki. Nominalny napastnik przyjechał na zgrupowanie reprezentacji zadowolony z prezentowanej ostatnio formy w barwach Fortuny Duesseldorf.

- Przede wszystkim gram w klubie, a to jest dla mnie najważniejsze. Jestem w rytmie meczowym. Forma nie jest zła, brakuje troszkę goli i asyst, ale w drużynie są ze mnie zadowoleni - mówił w środę.



Brak liczb Kownackiego w Fortunie wynika w dużej mierze z założeń taktycznych trenera. Polak wystawiany jest na skrzydle i jak sam mówi, ma bardzo wiele obowiązków w defensywie. A jak ocenia swoje szanse na grę w kadrze wobec nieobecności Arkadiusza Milika?

- Nie rozmawiałem jeszcze z trenerem, ale wydaje mi się, że widzi mnie bardziej w roli skrzydłowego. Gram tak w klubie i w reprezentacji również jestem przewidziany na tę pozycję - stwierdził 22-latek, który ma za sobą występ na ubiegłorocznym mundialu w Rosji.

Dumni reprezentanci

W rozmowie z Kownackim nie mogło zabraknąć pytania o atmosferę i nastawienie kadrowiczów przed ostatnimi meczami wygranych już eliminacji.

- Nastawienie jest takie, jak na każdym innym zgrupowaniu. Jestem tu i nie słyszałem od nikogo "a dobra, mamy awans, to możemy wprowadzić troszkę luzu". Nie, normalnie trenujemy, bo dla każdego z nas to jest duma grać w reprezentacji. Jesteśmy ambitnymi sportowcami i w każdym meczu chcemy wygrywać. Tak samo jest teraz - mimo że mamy awans gramy o pierwsze miejsce w grupie - oświadczył.

Szczególna uwaga zwrócona na napastników

Kownacki pokusił się także o wskazanie silnych punktów Izraela. Tych wcale nie jest mało, a mecz z pewnością będzie trudniejszy od tego wygranego 4:0 z w Warszawie.

- Na pewno musimy zwrócić uwagę na dwóch zawodników z przodu - Zahaviego i Dabboura. Sam Zahavi strzelił w eliminacjach 11 goli, z czego pięć z dystansu. Dlatego musimy być agresywni i doskakiwać do przeciwnika. Jest to drużyna grająca trzema środkowymi obrońcami, więc ustawieniem innym niż nasze. Będziemy musieli wykorzystywać przestrzenie między stoperami a wahadłowymi - zaznaczył.