Sport

Niemieckie media: Lewandowski pozwał swojego byłego menedżera

Niemieckie media: Lewandowski pozwał swojego byłego menedżera

Nowe wiadomości na temat sytuacji Roberta Lewandowskiego i Cezarego Kucharskiego. "Die Welt" poinformował, że prawnicy piłkarza złożyli już oficjalny pozew przeciwko dawnemu agentowi napastnika Bayernu Monachium. Powodem przejścia sprawy na drogę sądową jest rzekome szantażowanie "Lewego" przez jego byłego menedżera.

Konflikt Roberta Lewandowskiego z Cezarym Kucharskim opisywaliśmy wcześniej w Eurosport.pl. "Wspólnie obalili kilka stereotypów, choć ten, że pieniądze dzielą, tylko utwierdzili. Smutny koniec tej bajki znajdzie prawdopodobnie finał w sądzie" – zapowiadaliśmy wówczas. Jak widać, zapewne proroczo.

List prawników Lewandowskiego do naczelnego "Der Spiegel"

Według "Die Welt" Lewandowski zdążył złożyć pozew przeciwko swojemu byłemu przedstawicielowi. Niemiecka gazeta dotarła do dokładnych informacji na temat kroków prawnych, jakich podjęła się strona reprezentująca piłkarza.

Tomasz Siemątkowski, jeden z prawników Lewandowskiego, miał wysłać list do redaktora naczelnego "Der Spiegel", w którym zobrazował całą skomplikowaną sytuację i poinformował o skardze karnej na Kucharskiego złożonej do organów ścigania w naszym kraju. W liście miały znaleźć się dowody na szantażowanie napastnika reprezentacji Polski przez działacza piłkarskiego.

"Zebrane materiały dotyczące unikania podatków przez Lewandowskiego miały go pogrążyć. Były agent domagał się kilku milionów euro za milczenie i nieopublikowanie treści, które mogły narażać reputację zawodnika Bayernu Monachium oraz jego rodziny" – pisze "Die Welt".

Siemiątowski nie chciał komentować sprawy na łamach niemieckiego pisma. Miał tylko potwierdzić autentyczność pozwu. Kucharski z kolei poprzez swoich prawników zaprzeczył informacjom o szantażu.

Nieprzekonujące wyjaśnienia

Dziennikarze "Die Welt" skontaktowali się też z przedstawicielami "Der Spiegel" z prośbą o weryfikację informacji na temat listu Siemiątowskiego. Gazeta w odpowiedzi potwierdziła istnienie takowego pisma, ale przyznała też, że wymagało ono wyjaśnień, które choć przyszły, to były "nieprzekonujące".

"Pan Siemiątowski nie zastosował się do naszej prośby o bardziej konkretne informacje, nie wyjaśnił też swoich niejasnych słów. Nie przysłał także dokumentów potwierdzających szantaż" – przyznała "Die Welt" rzeczniczka "Der Spiegel" Anja zum Hingst.

Przedstawicielka gazety zdecydowała się nie komentować natury relacji Kucharskiego z Rafaelem Buschmannem, dziennikarzem pisma, który dotarł do informacji o podatkowych problemach Lewandowskiego. Powołała się przy tym na ochronę tajemnicy dziennikarskiej.

Żadna ze stron konfliktu oficjalnie nie skomentowała piątkowych rewelacji. Teraz jednak jeszcze bardziej prawdopodobne staje się, że długa batalia z udziałem najlepszego polskiego piłkarza zakończy się w sądzie.