Sport

Niepewne olimpijskie bilety. Sprzedaż zawieszona

Niepewne olimpijskie bilety. Sprzedaż zawieszona

Zagadka z biletami na igrzyska olimpijskie w Tokio, które przełożono na kolejny rok. Nie wiadomo, czy już sprzedane zachowają ważność, a sprzedaż kolejnej dużej partii właśnie zawieszono.

Od poniedziałku już wiadomo, że otwarcie największego sportowego wydarzenia przełożono na 23 lipca 2021 roku.

Co z biletami na olimpijskie zawody? Partie wejściówek były udostępniane stopniowo. Na początku maja 2019 roku ruszyła loteria na sprzedaż biletów dla mieszkańców Japonii. Od połowy czerwca zaś osoby z innych krajów mogły nabywać je za pośrednictwem autoryzowanych sprzedawców. Druga tura udostępniania wejściówek przez organizatorów ruszyła w listopadzie i przekazano ich wówczas milion.

Za każdym razem podkreślano, że popyt jest znacznie większy niż liczba dostępnych kart wstępu. Wiosną kolejną szansę na ich nabycie mieli zyskać kibice z zagranicy. Łącznie planowane było rozprowadzenie 7,8 mln sztuk, z czego co najmniej 70 proc. miało trafić do Japończyków.

Sprzedaż i dostarczanie zawieszone

Organizatorzy zaznaczyli w poniedziałek, że nie tylko zawieszona będzie zaplanowana na kwiecień sprzedaż, ale także dostarczanie biletów, które miało rozpocząć się w maju.

- Po ustaleniu nowych dat poszczególnych zawodów planujemy na życzenie umożliwić zwrot biletów osobom, które nie będą w stanie uczestniczyć w danym wydarzeniu z powodu zmiany terminu lub lokalizacji - zaznaczono w komunikacie.



Poinformowano też, że przełożono wszystkie 18 testowych zawodów, które pierwotnie miały się odbyć na olimpijskich obiektach w kwietniu.

Wspomniano też, że już na początku marca wysłano do wszystkich wolontariuszy wiadomość z pytaniem o ich udział podczas przełożonych igrzysk.

- Od większości otrzymaliśmy już potwierdzenie - zapewniono. Dodano przy tym, że po podaniu dokładnego terminu nastąpi ponowna weryfikacja.