Sport

Nieudany debiut Majchrzaka w Paryżu

Nieudany debiut Majchrzaka w Paryżu

Już w 1. rundzie zakończyła się przygoda Kamila Majchrzaka w wielkoszlemowym French Open. W poniedziałek 24-letni Polak debiutujący w głównej drabince paryskiego turnieju przegrał z Rosjaninem Karenem Chaczanowem 6:7 (3-7), 3:6, 3:6.

Majchrzak w tym roku dostał się do French Open bez konieczności przedzierania się przez kwalifikacje. Był jednym z pierwszych oczekujących i skorzystał na wycofaniu się z imprezy Lucasa Pouille'a i Jo-Wilfrieda Tsongi. Już w pierwszym meczu stanął jednak przed trudnym wyzwaniem, gdyż przyszło mu się zmierzyć z ćwierćfinalistą ostatniej edycji Rolanda Garrosa.

Walka tylko w pierwszym secie

- Nie zamierzam stawiać sprzed sobą jakiś szczególnych celów, bo łatwo się rozczarować, tak jak to było niedawno w US Open - mówił przed startem imprezy w Paryżu Majchrzak, który w Nowym Jorku również nie zdołał wygrać żadnego spotkania.

Jego poniedziałkowy pojedynek z rozstawionym z piętnastką Chaczanowem początkowo był bardzo wyrównany. Obaj tenisiści skutecznie bronili swoich podań przez większą część premierowej odsłony. Dopiero w tie-breaku pierwszego seta Rosjanin zdołał trzykrotnie przełamać serwis Polaka i uzyskać prowadzenie w meczu.

W dwóch kolejnych partiach przewaga wyżej notowanego zawodnika była już znacznie bardziej widoczna. Majchrzak co prawda rozpoczął drugiego seta od przełamania, a po czterech gemach prowadził nawet 3:1. Następnie sam dwukrotnie nie obronił jednak własnego serwisu, co przesądziło o kolejnej przegranej partii.

W ostatniej odsłonie tenisista urodzony w Moskwie dopełnił formalności, stawiając kropkę nad i przy podaniu Polaka.

Chaczanow w trzech ostatnich edycjach French Open docierał przynajmniej do 4. rundy. W 2017 i 2018 roku kończył zmagania na tej fazie, a ostatnio znalazł się nawet w najlepszej ósemce paryskiego turnieju. Jego przeciwnikiem w 2. rundzie będzie Czech Jiri Vesely, który w poniedziałek wyeliminował Brytyjczyka Liama Broady'ego.