Sport

Obroniony karny, walka w dziesiątkę. Lech awansował do Ligi Europy

Obroniony karny, walka w dziesiątkę. Lech awansował do Ligi Europy

Piłkarze Lecha Poznań mają powody do dużego zadowolenia - Kolejorz awansował do fazy grupowej Ligi Europy. W meczu czwartej, decydującej rundy kwalifikacji, pokonał na wyjeździe belgijską ekipę Royal Charleroi 2:1 (2:0).

Kolejorz do stolicy Walonii pojechał podbudowany wcześniejszymi efektownymi wygranymi – nad łotewską Valmierą (3:0), Hammarby IF Sztokholm (3:0) i cypryjskim Apollonem Limassol (5:0). Przeciwko liderowi belgijskiej ekstraklasy zagrał skutecznie, ale miał też trochę szczęścia.

Problemy po przerwie

Zwycięstwo nie przyszło łatwo. Co prawda po pierwszej połowie goście prowadzili 2:0 po golach Daniego Ramireza (33. min) i Tymoteusza Puchacza (41), ale w drugiej odsłonie zaczęły się schody.

W 51. minucie arbiter podyktował rzut karny przeciwko Lechowi. Filip Bednarek obronił jednak jedenastkę wykonywaną przez Kaveha Rezaeia.

W 56. minucie gola kontaktowego dla Royal Charleroi strzelił Mamadou Falla i w ekipie mistrzów Polski zrobiło się nerwowo. Jeszcze trudniej grało się lechitom od 77. minuty, kiedy to drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, otrzymał Lubomir Satka. Do końca meczu gospodarze starali się zmienić niekorzystny wynik, ale poznaniacy nie dali się zaskoczyć.

Po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze i członkowie sztabu szkoleniowego Lecha padli sobie w ramiona. Radość była ogromna, bo Lech na trudnym terenie sięgnął po upragnioną Ligę Europy.

Royal Charleroi - Lech Poznań 1:2 (0:2).

Bramki: Mamadou Falla (56) - Dani Ramirez (33), Tymoteusz Puchacz (41).

Royal Charleroi: Nicolas Penneteau - Maxime Busi (57. Modou Diagne), Steeven Willems (84. David Henen), Dorian Dessoleil, Joris Kayembe - Mamadou Fall, Royta Morioka, Marco Ilaimaharitra (89. Lucas Ribeiro Costa), Ali Gholizadeh - Kavech Rezaei, Shamar Nicholson.


Lech Poznań: Filip Bednarek - Alan Czerwiński, Lubomir Satka, Djordje Crnomarković, Wasyl Krawec (71. Michał Skóraś) - Jakub Kamiński, Jakub Moder, Dani Ramirez (79. Thomas Rogne), Pedro Tiba, Tymoteusz Puchacz - Mikael Ishak (87. Filip Marchwiński).