Sport

"Pierwszy raz przegrałam i to o taką stawkę". Świątek zapamięta to na długo

To była kosztowna porażka. Iga Świątek przegrała pojedynek ze swoim trenerem Piotrem Sierzputowskim i ramach kary musiała zażyć kąpieli w zimnej wodzie Morza Bałtyckiego. "Z chęcią pomorsowałabym jeszcze raz" - napisała już po wszystkim w mediach społecznościowych.

Pandemia COVID-19 sprawiła, że 18-letnia tenisistka nie może uczestniczyć w turniejach, a na antenie Eurosportu zapewniała niedawno, że

"Pomorsowałabym jeszcze raz"

Świątek nie zaniedbała również treningów, o czym może świadczyć jej ostatnia aktywność w mediach społecznościowych.

Zawodniczka udostępniła nagranie opublikowane przez członkinie swojego sztabu, psycholog sportową Darię Abramowicz. Widać na nim, jak wchodzi do zimnego przecież o tej porze roku Bałtyku. Skąd taka decyzja? Z wpisu wynika, że przegrała pojedynek ze swoim trenerem Piotrem Sierzputowskim, a kąpanie w morzu o temperaturze około ośmiu stopni było "karą" dla przegranego.

"Pierwszy raz przegrałam i to jeszcze o taką stawkę. Ale z chęcią pomorsowałabym jeszcze raz" - napisała 49. obecnie rakieta na świecie.