Sport

Po wypadku nie mógł zgiąć nogi. Rywal pomógł mu dojechać do mety

Po wypadku nie mógł zgiąć nogi. Rywal pomógł mu dojechać do mety

Piękny gest fair-play w wyścigu BinckBank Tour. Biorący udział w ogromnej kraksie Oliver Naesen (AG2R), upadł tak nieszczęśliwie, że później mógł jechać pedałując tylko jedną nogą. Do mety dotarł z pomocą jednego z rywali.

Rywalizacja BinckBank Tour rozpoczęła się we wtorek. Do karambolu z udziałem zawodników doszło 4,5 kilometra przed metą pierwszego etapu.

Na czele peletonu wywrócił się jeden z zawodników. Chwilę później za jego plecami rozegrał się prawdziwy dramat. Gwałtownie hamujący kolarze wpadali jeden na drugiego.

W kraksie uczestniczyło kilkudziesięciu kolarzy, którym wyplątanie się z kłębowiska ciał i rowerów zajęło sporo czasu. Niektórzy dłuższą chwilę oszołomieni siedzieli na asfalcie.

"Megakatastrofa"

Kolarz Deceuninck-Quick Step - Stijn Steels krzyczał z bólu trzymając się za nadgarstek. Udało mu się dojechać do mety z pomocą rywala, Pascala Eenkhoorna z grupy Jumbo-Visma. Jego występ w kolejnym etapie stoi pod dużym znakiem zapytania.

Podobnie rzecz wygląda w przypadku Naesena, który całe wydarzenie określił później jako "megakatastrofę".

- Najpierw uderzyłem prawym kolanem w ramę roweru. Później upadłem i poczułem, jak na moich plecach zatrzymują się kolejni kolarze. Rower obrócił się pode mną o 180 stopni, ale moja stopa była cały czas wpięta w pedał. Boję się problemów ze stawami i zerwania więzadeł w kolanie - relacjonował po wyścigu były mistrz Belgii.

Pomocna dłoń mistrza Belgii

Naesen dotarł do mety w Ardooie, korzystając najpierw z pomocy ambulansu, a później samodzielnie pedałując tylko jedną nogą. W dotarciu do końca etapu pomógł mu również aktualny mistrz Belgii Dries de Bondt (Alpecin-Fenix).

Kolarz AG2R ma nadzieję, że będzie w stanie kontynuować rywalizację w wyścigu, ale sam wyraził wątpliwości, czy będzie to w tej sytuacji możliwe.

- Skanowanie nie ma dziś sensu, ponieważ moje kolano jest zbyt spuchnięte. Muszę czekać. Zamierzam jechać dalej, ale może się okazać niemożliwe - zaznaczył we wtorek.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele zespołu. "Oliver Naesen ma poważny siniak na prawym kolanie. Dopiero badanie lekarskie, które przeprowadzimy jutro rano, zadecyduje o możliwościach dalszej jazdy na 2. etapie" - napisano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

W wypadku uczestniczyło łącznie ponad 50 kolarzy.




Philipsen liderem wyścigu

Pierwszy z pięciu etapów BinckBank Tour wygrał po sprinterskim finiszu z niewielkiej grupki Belg Jasper Philipsen (UAE Team Emirates), który został również pierwszym liderem wyścigu. Na mecie wyprzedził Duńczyka Madsa Pedersena (Trek-Segafredo) i Niemca Pascala Ackermanna (Bora-hansgrohe).

Na środę zaplanowano 2. etap BinckBank Tour, którym będzie jazda indywidualna na czas.

Relacja z wyścigu w Eurosporcie i w Eurosport Playerze