Sport

Polskie kluby ze zmiennym szczęściem w Lidze Mistrzów

Polskie kluby ze zmiennym szczęściem w Lidze Mistrzów

Siatkarze Grupy Azoty Zaksy pokonali na wyjeździe belgijski Knack Roeselare 3:0 (25:17, 25:19, 25:21) w meczu grupy E w 2. kolejce Ligi Mistrzów. Z kolei zawodnicy Vervy Warszawa Orlen Paliwa przegrali na wyjeździe z Benficą Lizbona 1:3 (19:25, 17:25, 25:22, 21:25) w spotkaniu grupy D.

Poprzednio ZAKSA i zespół z Roeselare w LM trafiły na siebie w sezonie 2013/14, również w fazie grupowej. Wówczas ekipa z Belgii dwukrotnie wygrała 3:1. Sytuacja w obu klubach jednak w ciągu tych sześciu lat znacząco się zmieniła i teraz faworytem byli kędzierzynianie. Obie drużyny zaczęły występ w tej edycji LM od pewnego zwycięstwa. ZAKSA wygrała z Vojvodiną NS Seme Nowy Sad 3:0, a Knack w takim samym stosunku uporał się z niemieckim VfB Friedrichshafen.

Zaksa bez problemów

Tym razem mistrzowie Polski nie mieli większych problemów z udowodnieniem swojej wyższości nad wicemistrzem Belgii. Zarówno w pierwszym, jak i drugim secie dość szybko wyszli na prowadzenie i bezpieczną, kilkupunktową przewagę utrzymali do końca. Dobrze prezentowali się wówczas wszyscy trzej zawodnicy ekipy gości atakujący ze skrzydeł, czyli Aleksander Śliwka, Arpad Baroti i Włoch Simone Parodi.

Pewnym punktem Zaksy w trzeciej części pojedynku był Łukasz Wiśniewski, który zarówno punktował atakami ze środka, jak i sprawiał kłopoty przeciwnikom swoją zagrywką. Kolejne punkty dopisywali do swojego dorobku także Simone Parodi i Baroti.

Drużyna z Roeselare łącznie oddała rywalom w całym meczu 27 punktów po własnych błędach. Ostatni z nich - za sprawą zepsutej zagrywki Josepha Normana - zakończył spotkanie.

W 3. kolejce LM ZAKSA zmierzy się na wyjeździe z VfB Friedrichshafen.

Załatwił ich 37-latek

Ambicję, by nie być łatwym dostawcą punktów pokazali we wtorek debiutujący w rozgrywkach siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa, choć przegrali na wyjeździe z innym debiutantem - Benficą. We wtorek w Lizbonie rywalom zadanie ułatwił nieco Andrea Anastasi - trener warszawskiego zespołu, który od początku spotkania wysłał do gry mocno rezerwowy skład.

Gospodarze postawili na mocną i ryzykowną zagrywkę, z której odbiorem goście mieli spore kłopoty, a to przełożyło się na problemy ze skończeniem ataku. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze radził sobie z kolei Hugo Gaspar. 37-letni atakujący w pierwszym secie zdobył w ten sposób sześć punktów (miał 86-procentową skuteczność) i dołożył do tego asa. Drużyna z Lizbony wypracowała kilkupunktową przewagę (16:13, 21:16), którą utrzymała do końca tej partii.

Druga również nie zaczęła się po myśli wicemistrzów Polski. Anastasi, chcąc wzmocnić przyjęcie i grę w defensywie, wprowadził na libero Damiana Wojtaszka. Jego zespół co prawda doprowadził do wyniku 5:5, ale walkę "punkt za punkt" toczył tylko do stanu 8:8. Potem ponownie odskoczyli miejscowi, którzy ostatecznie wygrali tę partię 25:17.

Wrócili, ale polegli

Zawodnicy Very przebudzili się w połowie trzeciego seta, gdy od stanu 9:11 zdobyli cztery punkty z rzędu. Dobrze spisywali się wówczas rezerwowi Jan Król i Patryk Niemiec, a ich zespół nie roztrwonił przewagi, wygrał do 22.

Na mistrza Portugalii, który dostał się do Ligi Mistrzów z kwalifikacji, strata partii podziałała pobudzająco. Ograniczył on własne błędy i znów skutecznie bronił. W ofensywnie zaś znów dobrze radził sobie Gaspar, którego wspierał Raphael Oliveira. Co prawda siatkarze z Warszawy wygrywali 7:3, ale potem gra toczyła się po myśli Benfiki, która zwyciężyła do 21 i cały mecz 3:1.

Wicemistrzowie Polski mają na koncie w tych rozgrywkach zwycięstwo i porażkę. W fazie grupowej rywalem warszawskiej ekipy będzie Sir Sicoma Monini Perugia, którą podejmą za tydzień.

WYNIKI LIGI MISTRZÓW:

Knack Roeselare - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (17:25, 19:25, 21:25).

Knack Roeselare: Brett Walsh, Hendrik Tuerlinckx, Pieter Coolman, Matthijs Verhanneman, Daniel Jansen Vandoorn, Andreas-Dimitrios Fragkos, Dennis Deroey (libero) oraz Joseph Norman, Rune Fasteland.
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Arpad Baroti, David Smith, Simone Parodi, Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Aleksander Śliwka, Paweł Zatorski (libero) oraz Filip Grygiel.

Benfica Lizbona - VERVA Warszawa Orlen Paliwa 3:1 (25:19, 25:17, 22:25, 25:21).

Benfica Lizbona: Hugo Gaspar, Peter Wohlfahrtstaetter, Raphael Oliveira, Marc-Anthony Honore, Tiago da Silva Violas, Andre Aleixo, Ivo Casas (libero) oraz Andre Reis Lopes, Theo Fabricio Lopes, Nuno Araujo Pinheiro, Joao Simoes (libero).
VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Michał Kozłowski, Piotr Nowakowski, Jakub Kowalczyk, Igor Grobelny, Bartosz Kwolek, Artur Udrys, Dominik Jaglarski (libero) oraz Jan Król, Damian Wojtaszek (libero), Antoine Brizard, Kevin Tillie, Patryk Niemiec, Andrzej Wrona.