Sport

Rashford zepsuł powrót Mourinho. Czerwone Diabły lepsze od Tottenhamu

Rashford zepsuł powrót Mourinho. Czerwone Diabły lepsze od Tottenhamu

Manchester United pokonał w środowy wieczór Tottenham 2:1. To pierwsza ligowa porażka Jose Mourinho w roli trenera londyńskiego zespołu.

Portugalczyk nie wziął zatem odwetu na byłym klubie, z którego wyrzucono go niespełna rok temu.

- Wracam do miejsca, gdzie byłem szczęśliwy. Ten etap jest już jednak zamknięty. Miałem czas, żeby wszystko przeanalizować. Teraz o Manchesterze myślę tylko jako rywalu i szukam sposobu na zwycięstwo - zapewniał Mourinho na konferencji prasowej.

Zanim mecz zaczął się na dobre, jego piłkarze musieli odrabiać straty. W 6. minucie Marcus Rashford wbiegł w pole karne i strzelił natychmiast, zmuszając do błędu Paulo Gazzanigę. Było 1:0.

Rashford nie odpuszczał

Gospodarze nacierali dalej, zwłaszcza Rashford, który toczył pojedynki z bramkarzem Tottenhamu. Napastnik Czerwonych Diabłów próbował na różne sposoby. Z rzutu wolnego pomylił się nieznacznie, a gdy przyłożył z dystansu piłkę na poprzeczkę zbił Gazzaniga. Obaj byli najbardziej zapracowanymi zawodnikami na boisku.

Bo londyńczycy długo byli bezradni. Ich odpowiedź nadeszła dopiero w minucie 39. Uderzył z bliska Serge Aurier. Nieskutecznie. Za chwilę piłkę przechwycił Delle Ali, który przerzucił ją nad zdezorientowanymi Ashleyem Youngiem i Fredem. Pokonanie Davida de Gei było już formalnością.

Wyrównujący gol na niewiele się zdał. W drugiej połowie błąd popełnił Moussa Sissoko, faulując we własnym polu karnym szarżującego Rashforda. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany. W ten sposób Anglik wbił ósmego i dziewiątego gola w rozgrywkach.

Mourinho przegrany

To był rozstrzygający moment spotkania. Tottenhamowi niewiele wychodziło, nawet z wprowadzonym na boisko Christianem Eriksenem. Mourinho doznał więc pierwszej porażki w roli trenera londyńczyków. Poprzednie trzy mecze - z West Hamem, Olympiakosem w Lidze Mistrzów i z Bournemouth kończyły się zwycięstwami.

A ekipa Ole Gunnara Solskjaera wygrała po dwóch remisach - z Sheffield United i Aston Villą oraz porażce z Astaną w Lidze Europy. Teraz czeka ją zdanie bardziej wymagające. W sobotę Czerwone Diabły zagrają na wyjeździe z broniącym tytułu Manchesterem City.

Tottenham - też w sobotę - zmierzy się u siebie z Burnley.

15. kolejka Premier League:
wtorek
Crystal Palace - AFC Bournemouth 1:0
Burnley - Manchester City 1:4
środa
Manchester United - Tottenham Hotspur 2:1
Bramki: Rashford (6., 49. - rzut karny) - Alli (39.)

Leicester City - Watford 2:0
Wolverhampton Wanderers - West Ham United 2:0
Chelsea Londyn - Aston Villa 2:1
Southampton - Norwich City 2:1
Liverpool - Everton
czwartek
Sheffield United - Newcastle United
Arsenal Londyn - Brighton & Hove Albion