Sport

Remis w szalonych derbach Londynu. Arsenal dwukrotnie wstawał z kolan

Remis w szalonych derbach Londynu. Arsenal dwukrotnie wstawał z kolan

Niesamowity przebieg miały rozgrywane na Stamford Bridge derby Londynu. Choć Chelsea po pierwszej połowie prowadziła 1:0 i grała z przewagą jednego zawodnika, to ostatecznie nie zdołała pokonać Arsenalu. Mecz był zacięty do samego końca i zakończył się remisem 2:2.

Jeszcze trzy-cztery lata temu spotkanie między tymi zespołami niewątpliwie byłoby uznawane za hit Premier League. Jednak dziś Chelsea plasuje się na 4. miejscu w tabeli i nawet nie ma co marzyć o mistrzostwie Anglii. Natomiast Arsenal będzie miał duże problemy, by wywalczyć miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów, a może nawet Lidze Europy – aktualnie Kanonierzy plasują się na 10. pozycji i mają o dziesięć punktów mniej od swoich wtorkowych rywali.

Faworytami byli podopieczni Franka Lamparda, choć w ostatniej kolejce ligowej przytrafiła im się niespodziewana porażka z Newcastle na wyjeździe. Z kolei Arsenal w poprzednich dwóch spotkaniach remisował po 1:1 z Crystal Palace i Sheffield United.

Należy podkreślić, że obie ekipy zmierzyły się ze sobą 29 grudnia w ramach 20. kolejki. Wówczas Chelsea wygrała na wyjeździe 2:1. Był to nieudany debiut dla Mikela Artety w roli szkoleniowca The Gunners.

Luiz pomógł dawnym kolegom

Od początku spotkania przeważali gospodarze, którzy grali odważniej i przede wszystkim mieli pomysł na rozgrywanie swoich akcji. Znakomitą sytuację w 18. minucie miał Callum Hudson-Odoi, ale piłka po jego sprytnym strzale trafiła w poprzeczkę i opuściła boisko. Niemniej Chelsea konsekwentnie starała się atakować, co przyniosło efekt.

W 26. minucie naciskany Shkordan Mustafi fatalnie podał w kierunku bramkarza, a znajdujący się w łuku Bernd Leno nie był w stanie zatrzymać Tammy'ego Abrahama. Ostatnim, który mógł to zrobić, był były zawodnik Chelsea David Luiz, jednak uczynił to tak niefortunnie, że sędzia nie tylko podyktował rzut karny, ale również usunął go z boiska. Do piłki podszedł Jorginho i pewnym strzałem nie dał szans niemieckiemu golkiperowi.

Warto dodać, że dwa lata temu Luiz także wyleciał z boiska za czerwoną kartkę w starciu tych drużyn, ale wówczas występował w barwach The Blues.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o pierwsze 45 minut. Zawodnicy Lamparda spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku, ale nieco zwolnili, przez co mecz stracił na jakości. Arsenal wyglądał na zespół z podciętymi skrzydłami.

Świetna kontra Arsenalu

Druga odsłona rozpoczęła się od kontrowersji. Piłkarze Chelsea apelowali do arbitra, że Bukayo Saka zagrał ręką w polu karnym. Jednak sędzia Stuart Attwell pozostał niewzruszony i kazał kontynuować grę. Nie zmienia to faktu, że gospodarze byli zespołem lepszym i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest, kiedy podwyższą prowadzenie.

Tymczasem w 63. minucie przyjezdni wyrównali. The Blues fatalnie wykonali rzut rożny, a piłka padła łupem zawodników Arsenalu, którzy wyprowadzili błyskawiczną kontrę. Futbolówka trafiła do Gabriela Martinellego, a ten przeprowadził kilkudziesięciometrowy rajd i pewnym uderzeniem po ziemi nie dał szans Kepie. Zawinił m.in. N'Golo Kante, który poślizgnął się próbując przejąć piłkę.

Walczyli do końca

Jak się okazało, był to dopiero początek wielkich emocji na Stamford Bridge. W 84. minucie Chelsea krótko rozegrała rzut rożny, a Hudson-Odoi popisał się idealnym dośrodkowaniem – niepilnowany Cesar Azpilicueta z bliskiej odległości trafił do siatki.

Ten kto sądził, że jest już po meczu, po chwili mógł przecierać oczy ze zdumienia. Chwilę po straconym golu, Hector Bellerin dostał piłkę przy narożniku pola karnego, po czym ściął do środka i popisał się świetnym strzałem lewą nogą. Hiszpański bramkarz The Blues ponownie nie miał nic do powiedzenia.

Ostatecznie więcej goli już nie padło. Swoją świetną postawą w ostatnich dwudziestu minutach Arsenal zasłużył na remis. Wcześniej piłkarze Artety nie imponowali statystkami i grą. Chelsea straciła niepowtarzalną okazję, by zainkasować trzy punkty w derbach Londynu.

Chelsea – Arsenal 2:2 (1:0)
Bramki: Jorginho (28 – rzut karny), Azpilicueta (84) – Martinelli (63), Bellerin (87).

Sheffield United - Manchester City 0:1
Aston Villa - Watford 2:1
Bournemouth - Brighton 3:1
Crystal Palace - Southampton 0:2
Everton - Newcastle United 2:2
Chelsea - Arsenal 2:2
Leicester City - West Ham United, 20:30 środa
Tottenham - Norwich, 20:30 środa
Manchester United - Burnley, 21:15 środa
Wolverhampton - Liverpool, 21:00 czwartek