Sport

Ronaldo zdemolował Litwinów. Rekord coraz bliżej

Ronaldo zdemolował Litwinów. Rekord coraz bliżej

Niespodzianki nie było, bo być nie mogło. Portugalczycy łatwo rozprawili się w Algarve z Litwinami, wygrali aż 6:0 i są coraz bliżej awansu na Euro. Mecz był popisem, a jakże, Cristiano Ronaldo.

Przed listopadowym dwumeczem z Litwą i Luksemburgiem portugalscy kibice zastanawiali się, w jakiej formie jest ich lider, który ostatnio miał problemy zdrowotne. Dlatego też w dwóch poprzednich meczach trener Juventusu Maurizio Sarri przedwcześnie ściągał Portugalczyka z boiska.

- Gdyby nie był gotów do gry, nie powoływałbym go - szybko uciął dyskusję selekcjoner mistrzów Europy Fernando Santos w środę na konferencji prasowej. I wstawił kapitana do pierwszego składu w czwartkowym spotkaniu.

Szybko pozbawili rywali złudzeń

W rozegranym na początku września meczu jego piłkarze rozstrzelali Litwinów na ich boisku aż 5:1, a aż cztery bramki zdobył Ronaldo. Pierwszą już w siódmej minucie. Co ciekawe, w rewanżu pierwsze trafienie Portugalczyk zanotował także w tej minucie i także po rzucie karnym. Minął kwadrans i gracz Juventusu miał już drugiego gola w tym spotkaniu. Tym razem uderzył bez zastanowienia technicznie po podaniu Goncalo Paciencii.

W drugiej połowie za strzelanie wzięli się inni. W 52. minucie Pizzi - po strzale od poprzeczki i słupka, a 240 sekund później Paciencia. Dla gracza Eintrachtu Frankfurt było to debiutanckie trafienie w kadrze. Wkrótce później trafił też Bernardo Silva, a zaraz po nim Ronaldo, kompletując hat-tricka - dziewiątego w kadrze.

Dwa gole do setki

Kibice z pewnością zaczęli liczyć, ile bramek brakuje Cristiano do rekordu wszech czasów Ali Daeiego, jeśli chodzi o gole w narodowych barwach. W tym momencie miał 98 trafień, Irańczyk poprzestał na 109.

Gdyby gwiazdor Juventusu był nieco skuteczniejszy, mógł spokojnie dobić w tym meczu do setki. W 83. minucie trener dał mu odpocząć. Schodząc, tym razem, nie grymasił.




W równolegle toczonym spotkaniu Serbowie nie bez problemów pokonali Luksemburg 3:2 i pozostali na trzecim miejscu w grupie (13 punktów). Drudzy są Portugalczycy (14), którzy przepustki na Euro mogą wywalczyć w niedzielnym spotkaniu - z Luksemburgiem. Pewni już awansu i pierwszego miejsca są liderzy grupy Ukraińcy (19).

Czwartkowe mecze 9. kolejki eliminacji ME:
grupa A
Anglia - Czarnogóra 7:0 (5:0)
Czechy - Kosowo 2:1 (0:0)
grupa B
Serbia - Luksemburg 3:2 (2:0)
Portugalia - Litwa 6:0 (2:0)
grupa H
Turcja - Islandia 0:0
Francja - Mołdawia 2:1 (1:1)
Albania - Andora 2:2 (1:1)