Sport

Skromna wygrana Manchesteru United. Jest w kolejnej rundzie Pucharu Anglii

Skromna wygrana Manchesteru United. Jest w kolejnej rundzie Pucharu Anglii

Długo nie oglądaliśmy gola w dwumeczu 1/32 Pucharu Anglii pomiędzy Manchesterem United a Wolverhampton. Dopiero w drugiej połowie rewanżu na Old Trafford do siatki trafił Juan Mata i wprowadził Czerwone Diabły do kolejnej rundy rozgrywek.

Pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się bezbramkowym remisem. Ciężko było więc wskazać faworyta. Zwłaszcza, że w Premier League oba zespoły dzielą tylko trzy punkty. Manchester jest piąty (34 pkt), a Wovlerhampton siódmy.

Wilki postraszyły

Mecz na Old Trafford od początku mógł się podobać. Obie drużyny od pierwszego gwizdka ruszyły do ataku. Wolverhampton przez chwilę nawet cieszyło się z gola, ale po analizie VAR okazało się, że Raul Jimenez w sytuacji bramkowej pomagał sobie ręką.

Choć Manchester częściej był przy piłce, to Wilki były konkretniejsze. Aktywni byli zwłaszcza Jimenez i Adama Traore. Piłkarze Ole Gunnara Solskjaera również mieli swoje okazje, ale świetnie dysponowany był John Ruddy. W 42. minucie bramkarz gości w sytuacji sam na sam zatrzymał Daniela Jamesa, a wcześniej dobrze zachował się przy strzałach Juana Maty i Anthony'ego Martiala.

Do przerwie James znów miał znakomita okazję do zdobycia bramki. Tym razem dostał podanie w pole karne i oddał strzał po ziemi z dość ostrego kąta. Minimalnie chybił, bo w przeciwnym razie Ruddy nie miałby nic do powiedzenia.

Mata bohaterem

W 67. minucie gospodarze wreszcie dopięli swego. Martial posłał prostopadłe podanie do Maty, a ten z zimną krwią podciął piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Sędziowie analizowali jeszcze, czy Hiszpan nie był na spalonym, ale wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Wolverhampton rzuciło się do ataku, ale nie potrafiło poważnie zagrozić bramce Sergio Romero. Argentyńczyk udanie dyrygował swoimi obrońcami, a w kilku sytuacjach popisał się dobrym czytaniem gry na przedpolu.

Warto zaznaczyć, że kontuzji w drugiej połowie nabawił się lider Czerwonych Diabłów Marcus Rashford. Anglik opuścił boisko w 79. minucie. To ogromna strata, zwłaszcza, że w niedzielę Manchester zagra w Premier League z Liverpoolem.

Manchester United - Wolverhampton 1:0 (0:0)

bramka: Juan Mata 67