Sport

Śmiertelne pobicie młodego piłkarza. AS Roma i całe Włochy opłakują Willy'ego Monteiro Duarte

Śmiertelne pobicie młodego piłkarza. AS Roma i całe Włochy opłakują Willy'ego Monteiro Duarte

Włochy są wstrząśnięte po tragicznej śmierci Willy';ego Monteiro Duarte. Chłopak, który marzył o wielkiej karierze w AS Roma, został w miniony weekend pobity na śmierć. Klub wspiera rodzinę zmarłego. Podczas meczu z Frosinone siostra Willy';ego otrzymała koszulkę z numerem 10, o której śnił od dziecka jej brat.

"Pobili go na śmierć. Kopali w głowę, brzuch, aż chłopak stracił oddech. W ten sposób Willy Monterio Duarte, szczupły pomocnik kucharza w Paliano, w prowincji Frosinone, zmarł w wieku 21 lat" - tak relacjonował zdarzenie, które miało miejsce w ubiegły weekend, dziennik "Il Tempo".

Ratował kolegę

Początkowo czterech napastników zaatakowało Federico Zurmę, znajomego Willy'ego ze szkoły. Kiedy jednak ten próbował zatrzymać napastników, wszyscy rzucili się na niego. Pobitego chłopaka zabrała karetka, ale nie dało się go uratować. Po kilku godzinach zmarł w szpitalu.

"Karabinierom udało się zidentyfikować i aresztować pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci czterech młodych ludzi w wieku od 25 do 28 lat mieszkających w Artenie. Wśród nich dwóch braci pasjonujących się kulturystyką i karanych za awantury" - czytamy w "Il Tempo".

Najbrutalniejsi byli Gabriele i Marco Bianchi. - Wszyscy w okolicy ich znali. Od wielu lat napadali na ludzi - powiedział włoskiej agensji informacyjnej ANSA jeden z przyjaciół Duarte, który przedstawił się jako Alessandro.

Totti był jego idolem

Chłopak kochał piłkę nożną. Grał w małym klubie Polisportiva Paliano, ale marzył, żeby któregoś dnia wystąpić w Romie. Jego idolem był Francesco Totti, więc wymarzonym numerem na koszulce Duarte była oczywiście dziesiątka. Klub z Rzymu oddał mu cześć w mediach społecznościowych, a także zaprosił na mecz sparingowy z Frosinone jego siostrę, która dostała koszulkę z numerem 10 z podpisami wszystkich piłkarzy pierwszego zespołu AS Roma.




O tragedii jest głośno nie tylko w Rzymie i okolicach, ale także w całych Włoszech. Głos zabrał nawet premier, którego zszokowała ta tragedia. Giuseppe Conte, wraz z tysiącami ludzi, ma uczestniczyć w pogrzebie 21-latka, który odbywa się w sobotę.