Sport

Spektakularne karne w Anglii. Nie wystarczyły nawet strzały bramkarzy

Spektakularne karne w Anglii. Nie wystarczyły nawet strzały bramkarzy

Nieprawdopodobnie zacięta rywalizacja Bournemouth z Crystal Palace w Pucharze Ligi Angielskiej. O awansie gospodarzy do 3. rundy zadecydowały wygrane 11:10 rzuty karne. Wcześniej do siatki trafił między innymi Jarosław Jach, który we wtorek zadebiutował w drużynie z Londynu.

Faworytem byli grający w Premier League goście. Bournemouth w minionym sezonie spadli do Championship, ale w środę znów mogli poczuć smak zwycięstwa z rywalem z najwyższej klasy. Okoliczności były spektakularne.

W związku z tym że po 90 minutach był bezbramkowy remis, sędzia zgodnie z regulaminem zarządził od razu rzuty karne. Zwykle wszystko udaje się zamknąć w pięciu seriach. Tym razem potrzeba było ich aż 12. Oznacza to, że do piłki ustawionej na 11. metrze podeszli nie tylko wszyscy gracze z pola, a następnie bramkarze, ale dwaj zawodnicy musieli wykonać już po dwie próby.

Debiut Jacha

W 11 seriach piłkarze obu drużyn ocierali się o perfekcję i nie spudłowali żadnego karnego. Na 11:11 wyrównał nowy nabytek Crystal Palace Jarosław Jach, który pewnym strzałem pozbawił złudzeń Asmira Begovicia. 26-latek golem okrasił udany debiutancki występ.

Nadszedł czas na strzały bramkarzy. Wayne Hennessey zatrzymał Begovicia, po czym sam podszedł do piłki ustawionej na 11. metrze na wagę awansu. Ku rozpaczy przyjezdnych strzelił jednak w poprzeczkę.




Po kolejnej, dwunastej serii było po wszystkim. David Brooks wykorzystał swoją drugą jedenastkę w tym dramatycznym konkursie, a Luka Milivojević pogrzebał nadzieje drużyny z ekstraklasy na awans.

- Każdy rzut karny był niemal perfekcyjny, tak że gratulacje dla obu drużyn, a dla Bournemouth dodatkowo gratulacje za zwycięstwo - mówił menedżer Crystal Palace Roy Hodgson, nie umniejszając sukcesu przeciwników. - Zasłużyli na zwycięstwo, grali bardzo dobrze i pozostaje mi życzyć im powodzenia w kolejnej rundzie - dodał.

Powodzenie na pewno się przyda - następnym rywalem Bournemouth w tych rozgrywkach będzie Manchester City.