Sport

To nie jest plebiscyt Lewandowskiego. Najwyżej był cztery lata temu

To nie jest plebiscyt Lewandowskiego. Najwyżej był cztery lata temu

To ewidentnie nie jest jego plebiscyt. Choć Robert Lewandowski od lat znajduje się w czołówce najlepszych piłkarzy świata, to na podium Złotej Piłki wciąż się nie znalazł. W 2019 roku wyścig po najbardziej prestiżową nagrodę w świecie futbolu zakończył na ósmym miejscu.

Mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec, korony króla strzelców Bundesligi oraz DfB-Pokal, a do tego awans na mistrzostwa Europy i aż 62 gole w roku kalendarzowym - te wszystkie osiągnięcia Lewandowskiego robią ogromne wrażenie, ale miejsca w ścisłej czołówce plebiscytu mu nie zapewniły.

"Nie czuję rozczarowania"

Ósme miejsce w kraju potraktowano raczej jako rozczarowanie. Warto mimo to dodać, że w poprzednich latach Polak nie mógł czasem liczyć na choćby podobne wyróżnienia.

- Nie czuję rozczarowania. Cieszę się bardzo, że mogę tu być. Wiadomo, jak to bywa w plebiscytach - czasami są rozczarowania albo jakieś niespodzianki, większe lub mniejsze. Ale to są plebiscyty, rządzą się własnymi prawami. Zawsze podchodzę do tego z przymrużeniem oka. Gratulacje dla zwycięzcy (Argentyńczyka Lionela Messiego - red.) i wszystkich osób, które mogły się tutaj znaleźć. Myślę, że wszystko, co robię w tym sezonie, będzie procentowało w przyszłym. Dlatego podchodzę do tego na spokojnie. To są rankingi, które czasami bardziej szokują lub mniej. Wszystko trzeba akceptować. Nie mam żadnego żalu - przyznał w rozmowie z TVP Sport Lewandowski, tuż po poniedziałkowej gali.

Bywało lepiej

W roku 2018 roku w najstarszym piłkarskim plebiscycie polski snajper padł ofiarą fatalnych mistrzostw świata w wykonaniu reprezentacji Polski. Wówczas nie zmieścił się nawet w czołowej "30" rankingu. Dwanaście miesięcy wcześniej został doceniony o wiele bardziej. Wówczas plebiscyt zakończył, niczym w poniedziałek, w czołowej dziesiątce, na dokładnie dziewiątej lokacie.

2016 rok w kontekście Złotej Piłki jest być może najsłynniejszym w wykonaniu piłkarza Bayernu Monachium. Wtedy pomimo korony króla strzelców Bundesligi, półfinału Ligi Mistrzów czy ćwierćfinału mistrzostw Europy zajął dopiero szesnastą lokatę w rankingu. Tamtą sytuację skwitował na Twitterze serią emotikonek oraz krótkim "le cabaret", które przeszło już na stałe do kanonu piłkarskiego w naszym kraju.


Tylko raz tuż za podium

Najlepszy w wykonaniu Lewandowskiego był rok 2015. Zaledwie niecały kwartał po legendarnym występie ligowym przeciwko Wolfsburgowi, w którym strzelił pięć goli w dziewięć minut, po raz pierwszy i jak dotąd jedyny zbliżył się do podium Złotej Piłki. Wtedy był jednak na najgorszym dla sportowca, czwartym miejscu. Niczym w 2019 roku ze zwycięstwa cieszył się wówczas Leo Messi, a Lewandowskiego wyprzedzili jeszcze drugi Cristiano Ronaldo oraz trzeci Neymar.

W 2014 roku Polaków zabrakło na mistrzostwach świata, a ich lidera wśród najlepszych zawodników świata. "Lewy" premierowo w plebiscycie pojawił się w 2013, w którym zasłynął z czterech goli wbitych Realowi Madryt. Tamten rok zakończył jako trzynasty najlepszy piłkarz globu.

Robert Lewandowski w plebiscycie Złotej Piłki (rok; miejsce; klub):

2013; 13.; Borussia Dortmund

2015; 4.; Bayern Monachium

2016; 16.; Bayern Monachium

2017; 9.; Bayern Monachium

2019; 8.; Bayern Monachium