Sport

"Twarzą w twarz". Długa pogawędka trenera Juventusu z Ronaldo

O tej rozmowie mówią całe Włochy. Na ostatnim treningu przed meczem Juventusu z Atletico w Lidze Mistrzów trener Starej Damy Maurizio Sarri uciął sobie długą pogawędkę z Cristiano Ronaldo. Ostatnio Portugalczyk nie był zadowolony z decyzji swojego szkoleniowca.

Cały zgrzyt rozpoczął się w tygodniu przed wyjazdem na listopadowe zgrupowanie reprezentacji. Ronaldo, który nienawidzi opuszczać boiska przed czasem, został zmieniony przez trenera Juventusu w dwóch meczach z rzędu. W starciu z Lokomotiwem zszedł w 81. minucie, a kilka dni później z Milanem w 55. minucie.

O ile w Moskwie skończyło się tylko na niezadowoleniu na twarzy Portugalczyka, o tyle z mediolańczykami piłkarz zamiast na ławkę rezerwowych, od razu pobiegł do szatni. Po drodze, według włoskich mediów, miał pod nosem powiedzieć coś w kierunku Sarriego. A to nie wszystko. Gdy do końca meczu zostały trzy minuty, 34-latka nie było już nawet na stadionie.

- Ronaldo miał ostatnio problemy z kolanem. Chciałbym mu podziękować, ponieważ wykazał się wielkim poświęceniem. Zrobił wszystko, co możliwe, aby zagrać, ale widziałem, że nie czuje się dobrze i kontuzja wpływa na jego występ. Obecnie nie jest w najwyższej formie, dlatego był zły po zmianie. Bardziej by mnie jednak martwiło, gdyby z miana go nie zdenerwowała - tłumaczył po meczu szkoleniowiec Starej Damy.

Przemówił na boisku

Sam Cristiano nie chciał odnosić się do sprawy na zgrupowaniu reprezentacji Portugalii. Przemówił na boisku. W meczach z Litwą i Luksemburgiem strzelił łącznie cztery gole, a mistrzowie Europy wywalczyli przepustki na przyszłoroczne Euro.

Mimo to, po powrocie do klubu CR7 nie zagrał w sobotę z Atalantą Bergamo. Sarri znowu tłumaczył jego absencję problemami zdrowotnymi. - Już we wtorek powiedział nam, że nadal ma ten sam problem. Przygotowaliśmy dla niego program, który pozwoli mu to rozwiązać. Celem jest przygotowanie go do starcia z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów - mówił włoski szkoleniowiec.

"Jego stan się poprawia"

Na poniedziałkowym, ostatnim przed meczem z Atletico treningu Ronaldo uczestniczył w zajęciach z kolegami. Przy okazji na rozmowę zaprosił go Sarri. Odległość była zbyt duża, by kamery zarejestrowały o czym, natomiast widać na nagraniu, że Włoch często gestykulował, a piłkarz przytakiwał. Cała pogawędka trwała kilka dobrych minut.

We Włoszech piszą o niej wszystkie media sportowe. "Sarri - Ronaldo. Długie spotkanie twarzą w twarz podczas treningu" - tak relację z tego nagrania zatytułowała "La Gazzetta dello Sport".




Na konferencji prasowej trener stwierdził, że nie ma zgrzytu między nim, a piłkarzem. - Moje relacje z Cristiano Ronaldo są dobre. Jeśli ktoś taki jest zły z powodu zmiany, to jest to pozytywna rzecz, zwłaszcza jeśli wygrał już wszystko i nadal ma niesamowitą motywację - zapewnił Sarri.

Występ Portugalczyka z Atletico nie jest jednak pewny w stu procentach. - Wygląda na to, że jego stan się poprawia, ale ocenimy dziś lub jutro, czy w pełni wyzdrowiał. Wtedy zdecydujemy czy zagra w meczu - podsumował.