Sport

Uderzył rywala głową. "Zawiodłem mój zespół"

Uderzył rywala głową.

Skrzydłowy Arsenalu Nicolas Pepe przeprosił za swoje zachowanie w niedzielnym meczu Premier League z Leeds United. Zawodnik wyleciał z boiska za uderzenie głową jednego z rywali.

Pepe przebywał na murawie do 51. minuty. Wtedy sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. Chwilę wcześniej Anthony Taylor postanowił skorzystać z systemu VAR, albowiem spostrzegł leżącego na murawie zawodnika Leeds Ezgjana Alioskiego. Był to efekt ataku piłkarza Arsenalu, który uderzył Macedończyka głową. Do zdarzenia doszło, gdy arbiter był odwrócony.

Zawiedziony postawą skrzydłowego był menedżer londyńczyków Mikel Arteta. Osłabieni Kanonierzy zdołali tylko bezbramkowo zremisować.

- To niedopuszczalne. Nie do zaakceptowania. Rywalizując na tym poziomie, nie można robić takich rzeczy – grzmiał po spotkaniu Hiszpan, a wtórowali mu m.in. piłkarscy eksperci Ian Wright i Gary Lineker.

"Bardzo żałuję"

W końcu także winowajca zabrał głos. Napisał kilka słów w mediach społecznościowych. Kajał się.

- Zawiodłem mój zespół w kluczowym momencie meczu i nie ma żadnego wytłumaczenia dla mojego zachowania – przyznał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej.

- Bardzo żałuję i chciałbym przeprosić kibiców, kolegów z zespołu, trenera oraz pozostałych pracowników klubu – dodał.


Z wyrzuceniem Pepe nie zgadzał się obrońca Arsenalu Kieran Tierney. Tuż po meczu podszedł on do Alioskiego sugerując, że ten wykazał się dużej klasy aktorstwem, co zaowocowało czerwoną kartką. Utemperować musieli go koledzy z drużyny.

Trzy mecze zawieszenia

Pepe został zawieszony na trzy najbliższe mecze Premier Leauge. Nie zagra w spotkaniach z: Wolverhampton (dom), Tottenhamem (wyjazd) i Burnley (dom). Może jednak grać w Lidze Europy.

Po dziewięciu rozegranych meczach Arsenal plasuje się dopiero na 12. miejscu w tabeli angielskiej ekstraklasy. Do prowadzącego Tottenhamu traci siedem punktów.