Sport

Walka za plecami Bayernu. Borussia nie dała rady w Leverkusen

Walka za plecami Bayernu. Borussia nie dała rady w Leverkusen

Bayer Leverkusen wreszcie się przełamał. W hicie 17. kolejki Bundesligi Aptekarze pokonali na własnym stadionie Borussię Dortmund 2:1. W pozostałych meczach zmienne role ogrywali polscy napastnicy. Krzysztof Piątek zmarnował ważny - jak się potem okazało - rzut karny, a Bartosz Białek został jednym z bohaterów Wolfsburga.

Oba zespoły walczące we wtorek w Leverkusen, obok RB Lipsk, wydają się być najpoważniejszymi kandydatami do przerwania hegemonii Bayernu Monachium.

Pod koniec ubiegłego roku kalendarzowego piłkarze Bayeru przez chwile byli nawet liderami Bundesligi. Od tamtego czasu nie spisywali się jednak najlepiej. Wystarczy powiedzieć, że w ostatnich czterech spotkaniach zdołali wywalczyć zaledwie jeden punkt.

W tym samym okresie lepiej radziła sobie Borussia. Zawodnicy z Zagłębia Ruhry po niespodziewanej porażce z Unionem Berlin wygrali z VfL Wolfsburg, RB Lipsk, a w ostatniej kolejce zremisowali z Mainz.

Zasłużone prowadzenie Leverkusen

W teorii lepiej powinni wyglądać więc przyjezdni z Dortmundu. Było jednak zupełnie odwrotnie i pierwsza połowa bez dwóch zdań należała do gospodarzy. Aptekarze grali niezwykle widowiskowo i raz za razem sprawdzali formę bramkarza Romana Buerkiego. Szwajcar stawał jednak na wysokości zadania.

Skapitulował tylko raz. Już w 14. minucie w sytuacji sam na sam pokonał go Moussa Diaby. W tej akcji warto podkreślić jednak kunszt Francuza, który znakomicie przyjął górne podanie od Leona Baileya.

Borussia odpowiedziała, ale to nie wystarczyło

Po przerwie Borussia kilkukrotnie zagościła w polu karnym gospodarzy. Brakowało jednak celnych strzałów. Taka próba pojawiła się dopiero w 67. minucie, a piłka od razu zatrzepotała w siatce. Autorem gola był Julian Brandt, który najpierw odebrał futbolówkę gospodarzom, a potem oddał strzał sprzed szesnastki.

Dosłownie minutę później Niemiec mógł zdobyć kolejną bramkę. Strzelał z najbliższej odległości, ale piłkę na linii bramkowej zdołał zablokować jeden z defensorów gospodarzy.

Borussia się rozpędziła i wydało się, że jest w stanie powalczyć o pełną pulę. Tymczasem zabójczy cios wyprowadził Bayer. Piłkarze prowadzeni przez Petera Bosza wyprowadzili szybką kontrę, w której Diaby podał do Floriana Wirtza. Ten zupełnie niepilnowany wbiegł z nią w pole karne i strzelił nie do obrony.

Bayer (32 pkt) wygrał i awansował na pozycję wicelidera. Borussia (29) jest czwarta. Przewodzi Bayern (36), który w środę zagra na wyjeździe z Augsburgiem.

Piątek przestrzelił karnego, gol Białka

W pozostałych wtorkowych meczach również nie brakowało emocji. Hertha Berlin mogła znakomicie rozpocząć starcie z Hoffenheim, ale w 12. minucie Piątek nie wykorzystał rzutu karnego. Ostatecznie to goście cieszyli się z trzech punktów. Wygrali 3:0.

VfL Wolfsburg poradził sobie na wyjeździe z FSV Mainz (2:0). Jednym z bohaterów Wilków był Białek. 19-letni napastnik strzelił gola pięć minut po wejściu na boisko. To jego druga bramka w tym sezonie niemieckiej ekstraklasy. Potem goście jeszcze raz pokonali golkipera miejscowych.

Wyniki meczów 17. kolejki Bundesligi:



Borussia Moenchengladbach - Werder Brema 1:0

Hertha Berlin - Hoffenheim 0:3

Bayer Leverkusen - Borussia Dortmund 2:1

FSV Mainz - VfL Wolfsburg 0:2