Sport

Widzew awansował. Kibice kazali piłkarzom "wypier***ać"

Widzew awansował. Kibice kazali piłkarzom

Wisielcze nastroje w Łodzi mimo awansu na zaplecze ekstraklasy. Widzew robił wszystko, by nie awansować do pierwszej ligi, ale z pomocą pospieszyli mu rywale. W ostatniej kolejce drugiej ligi zespół z Łodzi przegrał u siebie z grającym o utrzymanie Zniczem Pruszków 0:1. Uzyskał promocję na zaplecze ekstraklasy, bo zawiódł trzeci w tabeli GKS Katowice.

W Widzewie aspiracje sięgają mistrzostwa ekstraklasy, jednak na razie ponad jego siły okazało się mistrzostwo trzeciej klasy. Z siedmiu ostatnich meczów łodzianie wygrali raz, a i tak zakończyli rozgrywki na drugim miejscu w tabeli. Oznacza to bezpośredni awans do pierwszej ligi, na co czterokrotny mistrz Polski absolutnie nie zasłużył.

Przygotowani na najgorsze

Przed ostatnią serią spotkań sytuacja była jasna: pierwsze dwa zespoły w tabeli, Górnik Łęczna i Widzew, by przypieczętować awans bez oglądania się na rywali, musiały wygrać. Górnicy pewnie wygrali na wyjeździe z Legionovią 2:0, jednak widzewiacy zawiedli u siebie na całej linii.

O zwycięstwie Znicza, którego zadowalał remis, przesądziła sytuacja z 27. minuty, kiedy piłkę na własnej połowie stracił Sebastian Rudol. Patryk Czarnowski rozegrał dwójkową akcję z Dariuszem Zjawińskim i pewnym strzałem pokonał bramkarza Widzewa. Łódzcy kibice przecierali oczy ze zdumienia, ale w dniu oczekiwanego święta musieli przygotować się na najgorsze. Chwilę później piłka po strzale Pawła Moskwika zatrzymała się na poprzeczce widzewskiej bramki.

Tak dogodnej sytuacji widzewiacy nie mieli ani jednej. Pod względem determinacji pruszkowianie bili ich na głowę. Pruszkowianie, którzy walczyli o... ósme miejsce w tabeli.

GKS nie lepszy

Widzew przegrał 0:1, ale w dalszym ciągu miał szansę na awans. Wszystko zależało od wyniku trzeciego w tabeli GKS Katowice, który tylko czyhał na takie potknięcie. W Katowicach będą musieli jednak zadowolić się miejscem w barażach - piłkarze Gieksy w równolegle rozgrywanym meczu tylko zremisowali z Resovią 1:1, choć w doliczonym czasie trafili jeszcze w słupek.

W tym czasie na stadionie Widzewa od dłuższej chwili trwało już grillowanie piłkarzy. - Wyp***, wyp***! - niosło się coraz głośniej ze wszystkich stron.

Zanim piłkarze opuścili murawę z podkulonymi ogonami, zdążyli jeszcze zaliczyć bliskie spotkanie z najbardziej krewkimi kibicami, którzy postanowili złożyć im wizytę jeszcze przed zejściem do szatni. Zaczęły się przepychanki, musiała interweniować policja.




Na stadionie trwał festiwal gwizdów.

Atmosfery przy al. Piłsudskiego nie ukoił nawet komunikat spikera, który ogłosił remis GKS z Resovią, a co za tym idzie awans Widzewa. Bo ten awans nikomu nie smakował. W Łodzi stypa zamiast święta.

W barażach o trzecie miejsce na zapleczu ekstraklasy obok Gieksy i Bytovii zagrają dwie drużyny z Rzeszowa - Resovia i Stal.

Z drugiej ligi spadły: Stal Stalowa Wola, Elana Toruń, Legionovia i Gryf Wejherowo.

Kluczowe wyniki 34. kolejki:
Legionovia - Górnik Łęczna 0:2
Widzew Łódź - Znicz Pruszków 0:1
GKS Katowice - Resovia Rzeszów 1:1

Awans do pierwszej ligi:
Górnik Łęczna, Widzew Łódź

Awans do baraży o pierwszą ligę:
GKS Katowice, Bytovia Bytów, Resovia Rzeszów, Stal Rzeszów