Sport

Wielka Brytania. Wimbledon odwołany pierwszy raz od II wojny światowej

Wielka Brytania. Wimbledon odwołany pierwszy raz od II wojny światowej
Pandemia koronawirusa odciska swoje piętno także na świecie sportu. Na następny rok przeniesiono piłkarskie mistrzostwa Europy oraz letnie igrzyska olimpijskie, a przerwa w śledzeniu zmagań czeka także fanów tenisa.

Najpierw kibice tenisa dowiedzieli się o przełożeniu French Open, który początkowo był zaplanowany na maj. Tenisiści ostatecznie zmierzą się w turnieju na przełomie września i października, co i tak jest dającym nadzieję rozwiązaniem zarówno dla kibiców, jak i samych sportowców. Nieco mniej optymistycznie wyglądają ostatnie wieści z Wielkiej Brytanii – po raz pierwszy od II wojny światowej odwołano Wimbledon, czyli jedną z najbardziej prestiżowych imprez sportowych na świecie. Turniej zaliczany do Wielkiego Szlema miał odbyć się w dniach 29 czerwca-12 lipca, ale został odwołany – podało BBC.

Jak przekazał Ian Hewitt stojący na czele All England Lawn Tennis Club, decyzja o odwołaniu Wimbledonu nie została podjęta pochopnie. – Zrobiliśmy to z najwyższym szacunkiem dla zdrowia publicznego oraz dobrego samopoczucia wszystkich tych, którzy tworzą Wimbledon – powiedział. Tym samym tenisistów czeka dłuższa przerwa od rywalizacji. Zagrożone są zarówno zaplanowane na połowę sierpnia turnieje w Toronto i Montrealu, a US Open, który teoretycznie ma rozpocząć się 31 sierpnia, może zostać przesunięty na inny termin.

Koronawirus w Wielkiej Brytanii

Departament Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał, że oficjalna liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa zatrzymała się w Wielkiej Brytanii na 2 352. W komunikacie władz podkreślono, że mowa tu o wzroście o 563 przypadki śmierci w ciągu doby. We wtorek brytyjska opinia publiczna dowiedziała się o śmierci dwóch nastolatków, którzy zachorowali na COVID-19. Ujawniono, że jeden ze zmarłych, 13-letni chłopiec, nie miał żadnych inny problemów ze zdrowiem. Łącznie liczba zakażonych w Wielkiej Brytanii wynosi już 29 474 osoby. W kraju tym w ciągu tygodnia odnotowano wzrost aż o 20 tys. przypadków.

Jak donoszą władze Wielkiej Brytanii, obecnie wysiłki służb skoncentrowane są na przebadaniu pod kątem SARS-COV-2 wszystkich pacjentów w szpitalach. Poinformowano też, że 15 proc. testów poświęconych zostanie na sprawdzenie pracowników szpitali. Brytyjski sekretarz zdrowia Matt Hancock podkreślał, że wszelkie wolne moce przerobowe zostaną wykorzystane do badania osób walczących z pandemią na pierwszej linii frontu. Ten sam komunikat powtarzał w środę 1 kwietnia rzecznik premiera Borisa Johnsona. – Nie ukrywamy, że chcemy przeprowadzać więcej testów i pracujemy wspólnie z National Health Service oraz Public Health England, by upewnić się, że do tego dojdzie – przekazał.