Sport

Włoski sędzia i jego partnerka zamordowani. Policja szuka sprawcy

Włoski sędzia i jego partnerka zamordowani. Policja szuka sprawcy

Włoskie media informują o śmierci sędziego piłkarskiego Daniele De Santisa. 33-latek został zamordowany w poniedziałek, zabito też jego partnerkę. Sprawca jest poszukiwany przez policję.

Do podwójnego morderstwa doszło poniedziałek wieczorem niedaleko dworca w Lecce, w apartamentowcu, w którym mieszkał De Santis.

Para została zasztyletowana. Jak podaje gazeta "Corriere della Sera", na 30-letnią kobietę natrafiono w mieszkaniu, De Santisa znaleziono na klatce schodowej.

Mimo akcji ratunkowej pary nie udało się uratować.

Lokatorzy widzieli sprawcę?

Według wstępnych ustaleń, na razie opierających się na zeznaniach lokatorów, morderstwo poprzedziła kłótnia. Policję na miejsce mieli wezwać właśnie sąsiedzi zamordowanego, po tym, jak zaniepokoiły ich krzyki dochodzące z mieszkania, a potem klatki schodowej.

Gdy lokatorzy wyszli sprawdzić, co się dzieje, zauważyli uciekającego z budynku mężczyznę. Był zamaskowany i trzymał nóż. Zdążył zbiec.

Jeszcze tego samego dnia na miejscu zjawił się prokurator. Sprawdzono, czy w okolicy funkcjonuje  monitoring. Jak podaje "Corriere della Sera", przeszukano też mieszkanie zamordowanego. Wszystko z nadzieją na znalezienie wskazówek, które mogłyby ułatwić zidentyfikowanie sprawcy.




W środę miał być na meczu

De Santis prowadził spotkania Serie C (trzeciej klasy rozgrywkowej we Włoszech), w 2017 roku jako arbiter techniczny pojawił się też w spotkaniu Serie B.

W sumie w karierze poprowadził 130 oficjalnych spotkań.

23 września miał pełnić rolę arbitra technicznego w spotkaniu pierwszej rundy Pucharu Włoch między Monopoli i Modeną.

Pogrążeni w smutku

"Czekając na wyjaśnienie sprawy, chciałbym złożyć kondolencje rodzinie zmarłego i całemu Włoskiemu Związkowi Sędziowskiemu (AIA)" - skomentował śmierć arbitra szef Włoskiej federacji Piłkarskiej, Gabriele Gravina.

"Daniele zginął wraz ze swoją partnerką w wyniku ataku bezprecedensowej i niezrozumiałej przemocy. Prezes AIA Marcello Nicchi jest wstrząśnięty tą tragedią" - napisała z kolei na swojej stronie AIA.