Sport

"Zdobywamy Europę!". Finowie oszaleli po awansie

"Puchacze! Puchacze!", "Zdobywamy Europę!", "Nasz sen się spełnił" - krzyczeli fińscy kibice. Ich reprezentacja piłkarska po zwycięstwie 3:0 nad Liechtensteinem po raz pierwszy w historii awansowała na mistrzostwa Europy. W Helsinkach rozbłysły fajerwerki, a piłkarskie święto rozpoczęło się także w wielu innych miastach kraju.

Niby to był zwykły eliminacyjny mecz z Liechtensteinem, ale jak pisze fińska prasa, był to "najważniejszy" pojedynek piłkarski w historii, a atmosfera euforii będzie panowała do rana.

Kameralny stadion Telia 5G Arena stołecznego HJK pomieścił nieco ponad 10 tys. kibiców, ale piłkarzy dopingowano niemal wszędzie. Wielotysięczne tłumy zapełniły strefy kibica, które zorganizowano w całym kraju, na wschód i zachód od stolicy - w Joensuu i w Turku, w środkowej części Finlandii w Tampere i na dalekiej północy w mroźnym i zaśnieżonym Rovaniemi na granicy koła podbiegunowego. W miastach zapełniły się też hale lodowiskowe oraz nawet niektóre kościoły, gdzie rozstawiono telebimy.

Tłumy dla Puchaczy

Obraz jak na Finlandię rzadki i chyba pierwszy taki w historii, aby fetować sukces piłkarzy, zwanych Puchaczami, bo to hokej, a nie piłka nożna, w którą zwykle gra się na sztucznej trawie, jest dla Finów sportem narodowym. Przed meczem oficjalna grupa kibicowska reprezentacji w sile ok. 1,5 tys. osób przeszła na stadion główną ulicą Helsinek imienia marszałka Carla G. Mannerheima. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku organizacja liczyła 1000-1500 osób, teraz to już dobre 4 tys. członków.

O poziomie fińskiej piłkarskiej gorączki niech świadczy chociażby to, że przed piątkowym meczem bilety na pojedynek zajmującej 55 pozycję w rankingu FIFA Finlandii i plasującym się na 181. miejscu Liechtensteinem oferowane były na internetowych aukcjach za kilkaset, kilka tysięcy, a nawet za 15 tys. euro.

Jeden z piłkarskich fanów Harri, z flagą narodową i przewieszoną przez szyję tabliczką "kupię bilet", pojawił się przed stadionem na ok. 2 godz. przed meczem. Był gotowy zapłacić kilkaset euro za odstąpienie wejściówki, które już dawno się rozeszły.

Sławy na trybunach

Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Puchaczy, a Teemu Pukki, największa gwiazda reprezentacji, najlepszy fiński snajper na co dzień występujący w angielskim Norwich, strzelił dwa gole i miał udział przy pierwszej bramce otwierającej wynik. W eliminacjach zdobył 9 z 15 bramek drużyny.



Bezpośrednio z trybun mecz oglądał prezydent Sauli Niinisto - wielki fan hokeja. Obok niego - legenda fińskiej piłki Jari Litmanen - najlepszy piłkarz w historii i gwiazda Ajaxu Amsterdam z lat 90. ub. wieku.


Po zakończonym późnym wieczorem meczu najbardziej zagorzali kibice tradycyjnie spotkali się na placu przy fontannie Havis Amanda, gdzie fani hokejowi zawsze świętują mistrzowskie sukcesy.Na tradycyjną kąpiel nikt się nie zdecydował, może dlatego, że temperatura w piątek wieczorem oscylowała wokół zera stopni.

Finlandia wygrywając z Liechtensteinem zgromadziła w grupie J 18 punktów i zajęła drugie, premiowane awansem miejsce, wyprzedzając Bośnię i Hercegowinę, Armenię oraz Grecję. Liderem tej grupy są Włosi, którzy już wcześniej zapewnili sobie awans.

Piłkarska reprezentacja Finlandii nigdy wcześniej nie zagrała ani w finałach mistrzostw Europy, ani mistrzostwa świata, a w eliminacjach bez sukcesu łącznie brała udział 32 razy.

Anglia, Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Hiszpania, Polska, Rosja, Szwecja, Turcja, Ukraina, Włochy

PEWNI GRY NA EURO 2020