Styl Życia

Anna Lewandowska świętuje kolejny sukces męża i obdarowuje go soczystym buziakiem. "Nie mogę być bardziej dumna"

Anna Lewandowska świętuje kolejny sukces męża i obdarowuje go soczystym buziakiem.
Robert Lewandowski otrzymał nagrodę Piłkarza Roku UEFA. W domu czekała na niego dumna żona, która pochwaliła się sukcesem męża na Instagramie.

O tytuł Piłkarza Roku UEFA oprócz Roberta Lewandowskiego walczył również Kylian Mbappe oraz Neymar. Za zwycięstwem rodzimego piłkarza przemawiała wygrana w Pucharze Niemiec, Lidze Mistrzów, a także Bundeslidze. Kibice są dumni z Roberta Lewandowskiego, podobnie jak jego żona Anna.

ZOBACZ TEŻ: LEWANDOWSKI PIŁKARZEM ROKU! [ZAPIS RELACJI]

Anna Lewandowska świętuje sukces męża

Anna Lewandowska i Robert Lewandowski to małżeństwo sportowców, które wspiera się na każdym kroku. Nic więc dziwnego, że dumna żona zdecydowała się pochwalić sukcesem męża na swoim profilu na Instagramie. Zamieściła ich wspólne zdjęcie, na którym możemy zobaczyć, jak całuje swojego ukochanego.

Wrócił. Mój mąż najlepszym piłkarzem w Europie (i na świecie). Dziś ważny dzień dla Roberta, całej naszej rodziny, przyjaciół i najbliższych. Historia ta nie napisała się sama. Roberta ostatnie lata to ciągły rozwój, to lata wielu wyrzeczeń, wytrwałej pracy nad sobą, przekraczanie własnych barier... - czytamy we wpisie.

Ania nie mogła się oprzeć i z góry wymieniła wszystkie sukcesy męża. Trzeba przyznać, że trochę się nazbierało tych tytułów.

16 x Król strzelców9 x Piłkarz roku1 x Zwycięzca Ligii Mistrzów8 x Mistrz Niemiec4 x Zdobywca Pucharu Niemiec1 x Zdobywca Pucharu Polski1 x Mistrz Polski1 x Zdobywca Superpucharu UEFA4 x Zdobywca Superpucharu Niemiec. Nie mogę być dziś bardziej dumna. Kocham. Wspieram- podsumowała.

W komentarzach nie zabrakło komplementów, a także słów gratulacji, do których Plotek oczywiście się przyłącza. Myślicie, że z okazji kolejnej wygranej Ania przygotowała dla Roberta coś specjalnego? 

ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski ogląda z Klarą kreskówkę o nim samym. "Tatuś w bajce!". Przy okazji widzimy "telewizyjny salon" Lewych. Przytulny