Styl Życia

Daniel Martyniuk wstrętnie obrażą byłą żonę. "Gdzie ja miałem oczy?". Pokazał jej prywatne zdjecie

Daniel Martyniuk wstrętnie obrażą byłą żonę.
Jeśli ktoś miał nadzieję, że rozwód zakończy publiczne pranie brudów pomiędzy Danielem Martyniukiem a Eweliną, był w błędzie. Syn króla disco polo we wstrętnych słowach obraża byłą żonę na Instagramie.

Dwa lata temu rodzina Martyniuków przeżywała radosne chwile. Daniel, syn lidera zespołu disco polo Zenka Martyniuka, poślubił ukochaną Ewelinę. Wesele było urządzone na bogato, zaproszono ponad 250 gości. Mówiło się, że na imprezę wydano ponad pół miliona złotych. I choć wesele wyglądało jak z bajki, to sielanka szybko się skończyła. Za to pojawiły się publiczne wyzwiska i oskarżenia.

Daniel Martyniuk obraża żonę

Wszystko to, co się działo pomiędzy małżonkami, doprowadziło do rozwodu. W poniedziałek w Białymstoku odbyła się rozprawa. Choć Daniel chciał, żeby nie orzekano o winie, to sąd wydał wyrok i orzekł, że małżeństwo rozpadło się przez Martyniuka. Syn króla disco polo od teraz musi płacić 3 tysiące na byłą żonę i 1,2 tysiąca złotych na 1,5-roczną córkę. W obronie syna stanęła żona Zenka Martyniuka, Danuta, która w rozmowie z dziennikarzami przyznała, że "Ewelinie chodziło tylko o pieniądze". Nie obyło się też bez wyzwisk pod jej adresem. Teraz dołączył do niej Daniel. Dodał zdjęcie byłej żony i napisał kilka wstrętnych słów:

"Paris Hilton", gdzie ja miałem oczy, hmm... I faktycznie coś z tymi końmi jest wspólnego... - napisał, obrażając Ewelinę.

Daniel Martyniuk w ohydny sposób obraża żonęDaniel Martyniuk w ohydny sposób obraża żonę Screen z Instagram.com/ daniel.martyniuk.89

Ten wpis już zniknął, jednak w internecie nic nie ginie. Internauci są zniesmaczeni zachowaniem Martyniuka. Na różnych forach stają w obronie Eweliny i uważają, że Daniel przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Nie są w stanie pojąć, jak może w tak ohydny sposób wyrażać się o matce swojej córki.

Zobacz wideo Danuta Martyniuk o Ewelinie

Jak widać Martyniuk jeszcze nie raz o sobie przypomni i nie zamierza zakończyć wojny, którą toczy z byłą żoną.