Styl Życia

Jarosław Bieniuk i Martyna Gliwińska zamieszkają razem? Podobno para może liczyć na wsparcie mamy Anny Przybylskiej

Jarosław Bieniuk i Martyna Gliwińska zamieszkają razem? Podobno para może liczyć na wsparcie mamy Anny Przybylskiej
W minionym tygodniu Martyna Gliwińska i Jarosław Bieniuk zostali rodzicami. "Na żywo" donosi teraz, jakie relacje ma z nimi matka Anny Przybylskiej.

Śmierć Anny Przybylskiej wstrząsnęła niemalże całym krajem. Zawsze uśmiechnięta, z poczuciem humoru aktorka skradła serca milionów Polaków. Niestety, w jej przypadku rak trzustki był ostatecznym wyrokiem. Osierociła trójkę swoich dzieci, których samotnym wychowywaniem musiał zająć się Jarosław Bieniuk. Mężczyzna starał się ułożyć życie na nowo u boku Martyny Gliwińskiej, ale niestety nie wyszło. Para się rozstała, ale po czasie postanowiła jednak zawalczyć o tę miłość. Martyna Gliwińska zaszła w ciążę, jednak okazało się, że Jarosław nie chce wychowywać dziecka, o czym porzucona dziewczyna opowiedziała w tygodniku "Na żywo".  Teraz podobno sytuacja uległa zmianie, o czym znów donosi tygodnik. 

Zobacz wideo Jarosław Bieniuk i Martyna Gliwińska na kuligu. Znowu są razem?

Jarosław Bieniuk wrócił do Martyny Gliwińskiej?

"Na żywo" donosi, że Jarosław Bieniuk jest częstym gościem w domu Martyny Gliwińskiej, więc wszystko wskazuje na to, że para doszła do porozumienia. To jednak nie wszystko. Według "Na żywo', Jarosław Bieniuk myśli o sprzedaży domu, w którym mieszkał z Anną Przybylską, i zamieszkaniu z Martyną i dzieckiem. Głos w tej sprawie podobno musi jednak zabrać mama Ani Przybylskiej, do której w połowie należał dom.

Pani Krysia bardzo lubi Martynę i życzy jej i Jarkowi wszystkiego, co najlepsze. Nie ustaje też w modlitwach o spokój ich rodziny. Jeśli Jarek przekona ją do swojego pomysłu, da zgodę na sprzedaż mieszkania, które wcześniej należało w połowie do jej córki – czytamy w najnowszym wydaniu.

Pani Krystyna już kilka lat temu wypowiedziała się na temat nowej partnerki Bieniuka. Można rzec, że dała im swoje błogosławieństwo. 

Ktokolwiek pojawi się u boku Jarka, nie może być porównywany do Ani, bo drugiej takiej nie będzie. Osoba, która zwiąże się z Jarkiem, też zasługuje na ciepło. Ode mnie jako matki Ani będzie mieć wsparcie. Nie zastąpi mi córki, ale możemy się przecież polubić. Ja też się będę cieszyć, jeśli mnie zaakceptuje - mówiła w magazynie "Rewia".

Cóż, czekamy na więcej informacji z życia Gliwińskiej i Bieniuka. Może z czasem sami zdecydują się zabrać głos w tej sprawie? W końcu oficjalnie nie wiadomo nawet, czy naprawdę znów są parą.