Styl Życia

Oliwia z "Love Island" na proteście, a hejterka się czepia. Poszło o kadr. Odpowiedź? "I z gołą d*pą zapozuję, żeby nagłośnić sprawę"

Oliwia z
Oliwia Miśkiewicz to finalistka pierwszej edycji programu "Love Island. Wyspa miłości". Na swoim instagramowym profilu kobieta podzieliła się zdjęciem z protestu, które okrasiła wymownym opisem. Jednej z obserwatorek fotografia wydała się być nie na miejscu.

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji spotkała się ze sprzeciwem wielu osób. Wyrok przeciwko kobietom przyczynił się do licznych protestów, których uczestnicy nie przebierają w słowach. 

Swoje zdanie na temat sytuacji wyrażają także osoby znane, które nie tylko solidaryzują się z przeciwnikami decyzji poprzez media społecznościowe, ale też same biorą czynny udział w protestach. Do grona przeciwników decyzji TK dołączyła Oliwia Miśkiewicz znana z pierwszej edycji telewizyjnego show "Love Island. Wyspa miłości".

Agnieszka ChylińskaAgnieszka Chylińska opowiedziała o chorych dzieciach. Nikt jej nie pomaga

Oliwia z "Love Island" przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego

Przypomnijmy, że Oliwia doszła do finału "Love Island" i na dłużej związała się z poznanym w programie Maćkiem Szewczykiem. Ich związek jest już jednak przeszłością, a kobieta jest z Sashą Muzheiko - modelem znanym z programu "Top Model". Zarówno Oliwia, jak i jej nowy partner postanowili wesprzeć protest kobiet.  

Zobacz wideo Zara Larsson komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

Na instagramowym profilu Oliwii Miśkiewicz pojawił się wymowny wpis na temat decyzji związanej z aborcją. Była uczestniczka telewizyjnego show nie kryła zdenerwowania. 

Jestem wku*wiona. Po cichu, gdy mamy na ustach nosić maski, oni odebrali nam głos. Po latach mieszkania w Anglii, gdzie prawa człowieka są przestrzegane, gdzie każdy może kochać, kogo chce, gdzie dostęp do tabletek antykoncepcyjnych i lekarzy jest za darmo, w głowie mi się nie mieści, co tu się w naszej Polsce wyprawia. Co będzie następne? - rozpoczęła Oliwia, która zaznała życia za granicą.

Oliwia nie tylko zestawiła Polskę z Anglią na zasadzie kontrastu, ale też pozwoliła sobie przewidzieć kolejne zachowania rządu. Trzeba przyznać, że jest to nieco przerażająca wizja. 

Niedługo będą kazać nam chodzić zakryte od stóp do głów, rodzić dzieci pochodzące z gwałtów i zabiorą prawo do edukacji i glosowania? Nasz wybór zostanie ograniczony do wybierania między Ludwikiem a Purem do mycia naczyń. Zastanawia mnie, czy wraz z proporcją wzrostu władzy maleje poziom empatii w człowieku? Ile kobiet nie udźwignie wizję, w której noszą w brzuchu dziecko, które już od początku ciąży nie ma szansy na przeżycie? Gdzie wsparcie dla nich? Co z każdym mężczyzną, który będzie stal przy ich boku? Co z tymi rodzinami? Przerażające jest to, że dla naszego rządu kobieta jest jak inkubator bez uczuć. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym była w sytuacji wyboru, ale wiem, że chciałabym go mieć. Mój wybór, Twój wybór, a nie PiS’u - czytamy w poście na Instagramie.

Przy wypowiedzi nie zabrakło także zdjęcia z protestów.

Jak się okazuje, jedna z obserwatorek zaatakowała Oliwię, krytykując "artystyczną" fotografię. 

Ku*wa, artystyczne zdjęcie na proteście. Pani serio ma chory łeb. Trzeba było jeszcze z gołą d*pą zapozować - skrytykowała internautka.

Książę William i księżna KateKsiążę William przyłapany przed KFC.Spełniał ciążowe zachcianki księżnej Kate?

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Dodajmy, że na zdjęciu widzimy Oliwię, która idzie w proteście, jednocześnie trzymając za rękę partnera.

Jak będę chciała, to i z gołą d*pą zapozuję, żeby nagłośnić sprawę. A jeśli Pani nie rozumie przesłania tego zdjęcia, jakim jest to, że ten strajk nie jest tylko strajkiem kobiet, ale rodzin i par, które będą przez to razem przechodzić - to już pani problem - wyjaśniła.

Według nas przesłanie było jasne, a gest Oliwii godny pochwały.