Styl Życia

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Jednej z mam nie spodobał się eksperyment. "Nie jesteś już moją córką"

Za nami piąty odcinek programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Rodziny wreszcie miały okazję się poznać na weselach.

W piątym odcinku programu " Ślub od pierwszego wejrzenia" nadszedł czas wesel. Przy okazji rodziny miały okazję się poznać. Niektórzy od razu złapali świetny kontakt, jednak początkowo mama Joanny nie była zachwycona pomysłem na taki oryginalny ślub dla swojej córki. 

ZOBACZ TEŻ: "Ślub od pierwszego wejrzenia". Uczestnicy stanęli na ślubnym kobiercu. Łukasz był zachwycony. "Pierwsze wrażenie: wow"

"Ślub od pierwszego wejrzenia" wesele

Oliwia i Łukasz

Oliwia i Łukasz pobrali się w Przasnyszu. Mimo że na pierwszy rzut oka pasują do siebie idealnie, w rzeczywistości nie do końca tak jest. Nie złapali jeszcze dobrego kontaktu, wciąż czuli się wobec siebie nieco skrępowani, w przeciwieństwie do innych par, którym poszło to znacznie łatwiej. Oliwia nieco dominuje nad Łukaszem, co zauważyła również jej rodzina. 

Joanna i Adam

Joanna szybko nawiązała dobry kontakt ze swoim dopiero co poślubionym mężem. Mimo że nowożeńcy czują się świetnie w swoim towarzystwie i są z minuty na minutę coraz mniej skrępowani, to mama panny młodej już nie podziela entuzjazmu córki. W rozmowie przed kamerą przyznała, że nie spodobał jej się pomysł o wzięciu udziału w eksperymencie.

Czekałam wiele lat, aż córka mi powie, że robimy wesele. Miała być tak zżyta z tym swoim partnerem i miało być to uwieńczone tym ślubem, a tu ten ślub jest początkiem. W ogóle tego nie zaakceptowałam. Jak córka przyszła mi o tym powiedzieć, odparłam jej, że już nie mam córki, że coś takiego mi potrafiła zrobić - mówiła mama Joanny.

Mimo początkowego zawodu zmieniła zdanie i przekonała się do pomysłu córki. W końcu to jej szczęście w tym przypadku jest najważniejsze, 

Teraz, jakby mnie tu z nią nie było, chyba bym umarła. Ukochana moja córeczka. Powiedziałam temu chłopakowi, że jak ją skrzywdzi to ja go znajdę. - dodała.

Agnieszka i Wojciech 

Agnieszka i Wojciech to chyba najbardziej dobrana para w tym sezonie. Zaledwie po kilku wspólnych chwilach małżonkowie swobodnie zaczęli razem żartować, co przychodziło im zresztą z łatwością. Podobnie dobry kontakt złapali ich rodzice, co tylko dobrze wróży na przyszłość. Agnieszka była pod wrażeniem męża, gdy ten czule złapał ją za rękę w drodze na wesele. 

Pierwszy moment, kiedy mnie urzekł był już w samochodzie. Gdy już wsiedliśmy, trzymał mnie długo za rękę. To było bardzo miłe, ujął mnie tym.

Jak pary będą dogadywały się już sam na sam, gdy emocje opadną? Tego dowiemy się za tydzień, gdy będziemy mogli zobaczyć ich miesiąc miodowy. 

RG