Styl Życia

Zdemontowano pomnik księdza Eugeniusza M. w Licheniu. To pokłosie "Tylko nie mów nikomu"

Zdemontowano pomnik księdza Eugeniusza M. w Licheniu. To pokłosie
Pomnik zniknął sprzed bazyliki

Pomnik przedstawiający księdza Eugeniusza M., budowniczego bazyliki w Licheniu, klęczącego przed papieżem Janem Pawłem II został zdemontowany. Od miesiąca był zasłonięty białą płachtą. To efekt emisji filmu "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele, w którym jednym z bohaterów jest ksiądz z Lichenia.

Monument przedstawiał Jana Pawła II, który z rąk klęczącego kustosza sanktuarium w Licheniu ks. Eugeniusza M. otrzymuje makietę świątyni. Pomnik poświęcono i odsłonięto w 1999 roku.

14 maja pomnik zasłonięto białym materiałem. - Pytania wokół pomnika, które pojawiły się po emisji filmu "Tylko nie mów nikomu", skłoniły nas do decyzji o zasłonięciu tego pomnika do czasu zdecydowania o jego przyszłym losie - tłumaczył wtedy ksiądz Piotr Kieniewicz, rzecznik prasowy Zgromadzenia Księży Marianów, którzy opiekują się sanktuarium Matki Bożej w Licheniu.

Wówczas przyszłość pomnika nie była jeszcze znana. - Sytuacja jest dosyć złożona. Usunięcie tego pomnika od strony technicznej jest dosyć utrudnione. To dość duża bryła, druga rzecz to kwestia praw autorskich twórcy pomnika. Decyzja jest po naszej stronie i jesteśmy gotowi ponosić jej konsekwencje - zaznaczył ks. Kieniewicz.

W środę pomnik zdemontowano. Jak udało nam się ustalić, monument zostanie zmodyfikowany. Zniknąć z niego ma figura księdza Eugeniusza M.

Pomysłodawca bazyliki w filmie Sekielskich

Demontaż pomnika ma związek z filmem braci Sekielskich. 11 maja w internecie został opublikowany film dokumentalny "Tylko nie mów nikomu"przedstawiający przypadki pedofilii w polskim Kościele.

W ponad dwugodzinnym dokumencie znalazły się m.in. wstrząsające wyznania ofiar, które stanęły oko w oko ze swoimi oprawcami. Są także wyznania tych, którzy przyznają się do winy. Kamera towarzyszy skrzywdzonym w podróżach do miejsc, w których - jak opisują w filmie - dochodziło do molestowania.

CZYTAJ WIĘCEJ O FILMIE BRACI SEKIELSKICH >>>

Film Sekielskich wyświetlono 22 miliony razy.

Twórcy filmu ujawnili między innymi relację byłego ministranta dotyczącą czynów księdza Eugeniusza M. Duchowny był związany z Licheniem od połowy lat 60. Był pomysłodawcą budowy i opiekunem sanktuarium Matki Bożej w Licheniu.

W filmie Tomasz Sekielski odczytał list mężczyzny, byłego ministranta, który opisywał, że jako mały chłopiec ofiarował pieniądze ze skarbonki na świątynię. Dostał osobiste listowne podziękowanie od księdza M. oraz zaproszenie do Lichenia. Tam ksiądz M. miał go wykorzystywać seksualnie. Sekielski próbował spotkać się z M., ale w Zgromadzeniu Księży Marianów uzyskał informację, że wobec księdza zapadł kościelny wyrok.

Ksiądz Piotr Kieniewicz ze Zgromadzenia Księży Marianów 13 maja w rozmowie z TVN24  podkreślił, że chce wyrazić "najgłębszy ból i współczucie wszystkim tym, którzy są pokrzywdzeni".

I przekazał, że przełożeni zgromadzenia wydali decyzję o odsunięciu księdza M. od jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej. Tego samego dnia wieczorem podjęli decyzję o zakryciu pomnika. We wtorek rano służby sanktuaryjne zasłoniły obie postaci białym materiałem.

W październiku druga część filmu

Jak podał w środę serwis wirtualnemedia.pl, bracia Sekielscy pracują nad drugą częścią dokumentu o pedofilii w Kościele. Jego premierę zapowiadają na październik.