Świat

Do bagażu podręcznego włożyła noworodka. Próbowała przejść przez kontrolę na lotnisku

Do bagażu podręcznego włożyła noworodka. Próbowała przejść przez kontrolę na lotnisku
Na lotnisku w Manili zatrzymano kobietę, która próbowała przetransportować dziecko w bagażu podręcznym. Sprawą zajmą się służby ścigające handel ludźmi, ponieważ 43-latka nie była w stanie udowodnić, że jest spokrewniona z noworodkiem.

Do tego zdarzenia doszło w środę 4 września nad ranem na filipińskim lotnisku Ninoy Aquino w Manili. Jak podaje CNN, uwagę strażników przeprowadzających kontrolę zwróciła kobieta, której bagaż podręczny przekraczał dozwolony rozmiar. Po otwarciu torby okazało się, że znajduje się tam sześciodniowe dziecko. Noworodkowi nic się nie stało, chociaż taka forma transportu na dłuższą metę mogła zakończyć się dla niego tragicznie.

Handel ludźmi?

Zatrzymana 43-latka to Amerykanka, która planowała wrócić do swojej ojczyzny. Jej plany zostały przekreślone, ponieważ w sprawie wszczęto dochodzenie. Kobieta podróżowała samodzielnie i podczas kontroli pokazała tylko swój paszport. Nie dysponowała żadnymi dokumentami dziecka. Pytana o stopień pokrewieństwa odparła, że jest ciotką noworodka, chociaż nie była w stanie dostarczyć żadnych dowodów na prawdziwość swojej wersji. Nie wiadomo także, jak nazywa się dziecko i jakiej jest narodowości. Sprawa została już przekazana do biura zajmującego się handlem ludźmi. Niewykluczone, że 43-latka wkrótce usłyszy zarzuty uczestniczenia w takim procederze.