Świat

"Drugi R-29R utknął w wyrzutni". "Nieprzewidziana sytuacja" w czasie rosyjskich ćwiczeń jądrowych

To były rosyjskie strategiczne ćwiczenia jądrowe Grom-2019, których końcowej fazy osobiście doglądał prezydent Władimir Putin. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem. Jak ujawnił dziennik "Wiedomosti", w czasie manewrów z udziałem okrętu podwodnego Riazań doszło do odpalenia tylko jednej międzykontynentalnej rakiety balistycznej, choć okręt miał odpalić dwa pociski.

Ćwiczenia Grom-2019 odbyły się w połowie października. Wzięło w nich udział ponad 12 tysięcy żołnierzy, którzy testowali swoje umiejętności na przypadek ewentualnej wojny atomowej. Końcowej fazy ćwiczeń doglądał prezydent Władimir Putin.

"Operacja Grom to udany test rakiet balistycznych i manewrujących. Weryfikacja rosyjskiej triady nuklearnej - na morzu, na lądzie i w powietrzu. Z Morza Barentsa krążowniki atomowe atakowały cele na Kamczatce, z Morza Ochockiego - w obwodzie archangielskim" - informował w niedzielę portal państwowej telewizji Rossija-1.

Jak ujawnił jednak w poniedziałkowej publikacji dziennik "Wiedomosti", nie wszystko poszło zgodnie z planem. Gazeta, powołując się na źródła zbliżone do ministerstwa obrony, podała, że w czasie manewrów z udziałem okrętu podwodnego Riazań doszło do wystrzelenia jednego międzykontynentalnego pocisku balistycznego R-29R zamiast planowanych dwóch.

"Drugi R-29R utknął w wyrzutni, a okręt podwodny wrócił do stałej bazy z niewystrzelonym pociskiem" - podały "Wiedomosti". Jeden z rozmówców gazety poinformował, że powodem "nieprzewidzianej sytuacji" mogła być awaria systemu okrętu odpowiedzialnego za polecenie przeprowadzenia startu.

Eksperci, z którymi rozmawiały "Wiedomosti", twierdzą, że incydent "nie jest niczym nadzwyczajnym". Pocisk jest częścią systemu rakietowego instalowanego jeszcze w czasach radzieckich na okrętach podwodnych typu Kalmar.

"Okręt Riazań jest również uważany za ostatni tego typu na służbie bojowej. Jego poprzednicy zostali już zutylizowani lub oczekują na utylizację" - zauważył dziennik.

"Informacja o rzekomej nieprzewidzianej sytuacji w czasie strategicznych ćwiczeń Grom nie odpowiada rzeczywistości" - zareagowało na doniesienia gazety "Wiedomosti" rosyjskie ministerstwo obrony.

Resort przyznał jednocześnie, że wystrzelenie drugiej rakiety z okrętu Riazań było planowane.

"Po dokonaniu oceny stanu technicznego jednego z pocisków okrętu, dostarczonych bezpośrednio przed startem, postanowiono nie używać go do wystrzelenia" - zakomunikowało ministerstwo, cytowane przez agencję Interfax.