Świat

Dwuletni chłopiec wpadł do studni, trwa wyścig z czasem. Poruszające zachowanie matki

Dwuletni chłopiec wpadł do studni, trwa wyścig z czasem. Poruszające zachowanie matki
Szeroko zakrojona akcja, której celem jest uratowanie małego dziecka, które utknęło w wąskiej studni w Indiach, trwa już trzeci dzień – poinformowało BBC w niedzielę 27 października.

Sujith Wilson to dwuletni chłopiec. Dziecko w piątek 25 października bawiło się ze znajomymi. Nic nie wskazywało na to, że dojdzie do tragedii. W pewnej chwili pochłonięty zabawą chłopiec wpadł do studni o głębokości 180 metrów. Najpierw udało mu się zatrzymać na głębokości około 10 metrów, ale potem spadł głębiej. Do zdarzenia doszło w stanie Tamil Nadu w Indiach. Jak podało BBC, ratownicy pompują tlen do chłopca, ale ze względu na utrudnioną widoczność nie są w stanie ocenić, w jakim stanie jest dziecko.

Ponieważ próby wyciągnięcia chłopca za pomocą liny zakończyły się niepowodzeniem, na miejscu pojawił się ciężki sprzęt, który ma „wydrążyć drugi tunel”. Zdarzenie poruszyło opinię publiczną. Z niepotwierdzonych przez śledczych informacji lokalnych mediów wynika, że „na pewnym etapie akcji, gdy opuszczono kamerę do studni, ratownicy słyszeli, jak dziecko oddycha”.

Matka dziecka jest zrozpaczona. Jak informuje BBC, gdy dowiedziała się, że jej syn wpadł do studni, zaczęła szyć specjalną torbę w nadziei, że ratownicy wykorzystają ją przy wyprowadzeniu chłopca na powierzchnię.