Świat

Europarlament znów omija Strasburg. Macron: będziemy mieli przerąbane

Europarlament znów omija Strasburg. Macron: będziemy mieli przerąbane

Prezydent Francji na spotkaniu ze studentami w Wilnie powiedział, że "mamy przerąbane", gdy Parlament Europejski spotyka się tylko w Brukseli. Emmanuel Macron zabiega o przywrócenie sesji w Strasburgu. Szef PE David Sassoli zdecydował, że kolejna już sesja plenarna odbędzie się przez pandemię w Brukseli.

- Zdecydowanie bronię pomysłu, by Parlament Europejski zbierał się w Strasburgu, stolicy Alzacji - podkreślił francuski prezydent Emmanuel Macron, który przebywa z oficjalną wizytą na Litwie. - Jeśli zgodzimy się, by Parlament Europejski zbierał się tylko w Brukseli, mamy przerąbane, bo za dziesięć lat wszystko będzie w Brukseli. A ludzie będą rozmawiać ze sobą tylko w Brukseli. Ale to nie jest idea Europy - zauważył Macron, cytowany przez francuski dziennik "Le Figaro".

Francuskie władze zabiegają o przywrócenie sesji PE w Strasburgu, gdzie mieści się jego druga siedziba. Z powodu pandemii oraz rosnącej liczby zakażonych koronawirusem we Francji wrześniowa i październikowa sesja organizowane są w stolicy Belgii.

Macron napisał już w tej sprawie list do przewodniczącego PE Davida Sassolego – podał alzacki dziennik regionalny "Dernieres Nouvelles d’Alsace".

Prezydent Francji Emmanuel MacronPAP/EPA/Lewis Joly / POOL

Podczas debaty ze studentami Uniwersytetu Wileńskiego Macron powiedział również, że jest "bardzo przywiązany" do idei "dzielenia miejsc" w ramach UE. - Europa potrzebuje miejsc – stwierdził, opowiadając się za projektem utworzenia uniwersytetu europejskiego.

Zgodnie z traktatami europejskimi jedna z siedzib PE znajduje się w Strasburgu, gdzie zwykle odbywa się 12 sesji plenarnych w roku. Przez resztę czasu europosłowie pracują w Brukseli. Jakakolwiek zmiana traktatu w tej kwestii wymagałaby zgody wszystkich państw członkowskich – podkreślają francuscy komentatorzy i media.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David SassoliARIS OIKONOMOU/PAP/EPA

Kolejna sesja plenarna odbędzie się w Brukseli

Szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli zdecydował, że kolejna już sesja plenarna odbędzie się przez pandemię nie w Strasburgu, tylko w Brukseli.

Ogromna siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu od miesięcy stoi niewykorzystywana, a eurodeputowani biorą udział w posiedzeniach zdalnie lub przylatują do Brukseli, gdzie i tak odbywa się większość codziennych prac i gdzie na stałe mieszka większość z obsługujących ich urzędników i asystentów.

Wprawdzie sytuacja epidemiczna we Francji nie jest najlepsza, ale to samo można powiedzieć o Belgii, dlatego francuscy europosłowie od dłuższego czasu przekonują, że należy wrócić do wymaganego unijnym prawem obowiązku i organizować posiedzenia plenarne w stolicy Alzacji.

Parlament EuropejskiPAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Sassoli, który jest pod naciskiem większości europosłów w tej sprawie, ma jednak inne zdanie. W wysłanym w poniedziałek wieczorem mailu do pracowników i deputowanych poinformował, że przyszłotygodniowe posiedzenie znów odbędzie się w Brukseli.

Belgia uznaje Strasburg za czerwoną strefę

"Niestety, biorąc pod uwagę zwiększone tempo transmisji wirusa we Francji, w tym w departamencie Dolny Ren, oraz względy zdrowia publicznego, musimy ponownie rozważyć przeniesienie posłów i personelu Parlamentu Europejskiego przed sesją miesięczną w przyszłym tygodniu" - napisał Sassoli.

Belgia uznaje Strasburg za czerwoną strefę, dlatego wszyscy powracający z tego miasta powinni się poddać kwarantannie. Najbliższa sesja plenarna zaplanowana jest od 5 do 8 października. Decyzja w sprawie kolejnej, która ma mieć miejsce od 19 do 22 października, jeszcze nie zapadła.