Świat

Katastrofa lotnicza we Lwowie. "Fragmenty ciał są porozrzucane obok samolotu"

Katastrofa lotnicza we Lwowie.

Pięć osób, które zginęły w katastrofie samolotu transportowego An-12 w okolicach lwowskiego lotniska, zostało zabitych przez transportowany w tej maszynie ładunek - oświadczył w piątek mer Lwowa Andrij Sadowy.

Kabina została całkowicie ścięta, wszystko jest porozrzucane. Ładunek, który był w samolocie, zgniótł znajdujących się tam ludzi. (...) Mówi się o ośmiu członkach załogi. Trzech zostało uratowanych. (...). Wiele fragmentów ciał porozrzucanych jest obok samolotu - powiedział mer, cytowany na stronie internetowej lwowskiej rady miejskiej.

Według Sadowego załoga samolotu nie miała w planach lądowania we Lwowie. Wcześniej mówiło się, że An-12 miał zatrzymać się na lotnisku tego miasta na tankowanie.

On (kapitan samolotu) poprosił o możliwość awaryjnego lądowania, by zatankować, ale nie doleciał kilku kilometrów do pasa lądowania. Tutaj wpobliżu były domy mieszkalne i jeśli spadłby tam to byłaby katastrofa  -ocenił Sadowy.

Wiceminister infrastruktury Ukrainy Jurij Ławreniuk oświadczył wcześniej, że przyczyną katastrofy mógł być brak paliwa albo błąd pilotów. W momencie katastrofy w okolicach lotniska była gęsta mgła.

Wyprodukowany 51 lat temu An-12, należący do linii Ukraina Aeroalians, leciał z Hiszpanii do Turcji. Według wcześniejszych doniesień we Lwowie samolot miał wylądować na tankowanie. Do zdarzenia doszło przed godz. 7 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce). Maszynę znaleziono w odległości 1,5 km od pasa startowego lotniska we Lwowie.