Świat

"Ma być u dwóch mężczyzn?". Sąd odebrał Polce syna, głos zabierają polskie władze

Brytyjski sąd odebrał dzieci polskiej matce. Jedno z nich, trzyletniego chłopca, ma zaadoptować para homoseksualna. Głos w tej sprawie zabiera polskie Ministerstwo Sprawiedliwości, interweniuje także Rzecznik Praw Dziecka. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Aneta Zrobczyńska mieszka w Wielkiej Brytanii i jest mamą trzyletniego Harry'ego. Jego ojcem jest Brytyjczyk. Półtora roku temu opieka społeczna odebrała jej chłopca po tym, jak - pozostawiony pod wyłączną opieką trzynastoletniej siostry - poparzył się patelnią.

O odzyskanie opieki nad synkiem kobieta walczy od wielu miesięcy. Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zainteresowało się sprawą teraz - z powodu wątku, jaki matka poruszyła w prośbach o pomoc.

"Chcą go dać do homoseksualistów. Przecież jak to możliwe? Przecież on zawsze miał rodzinę składającą się z mamy i z taty. A teraz ma być u dwóch mężczyzn? Mi się to wcale nie podoba. Boję się, że po prostu zaadoptują go, że będą go jakoś, nie wiem, używać seksualnie, że po prostu dzieci się będą z niego śmiały. Jaki on będzie miał wzorzec na przyszłość? Ja się o to martwię" – żali się.

"W Wielkiej Brytanii to już jest przestępstwo"

Dwanaście lat temu, Aneta Zrobczyńska z mężem i dwójką dzieci przeprowadziła się do Anglii, gdzie małżeństwu urodziło się dwoje kolejnych dzieci. Po rozstaniu, opiekowała się jedną córką. Związała się z Brytyjczykiem i urodził się jej najmłodszy syn, Harry.

W rozmowie z reporterką przez internet opowiada, że borykała się z problemami psychicznymi, zdiagnozowano u niej depresję i epilepsję. Twierdzi, że ma też za sobą próbę samobójczą. O tych kłopotach wiedziała brytyjska opieka społeczna, dla której poparzenie najmłodszego dziecka stało się punktem krytycznym, po którym trzynastolatka trafiła pod opiekę ojca, a trzylatek do rodziny zastępczej.

Były poseł Kukiz’15 Paweł Skutecki jest autorem petycji do brytyjskiego rządu, która trafiła między innymi do wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika - W Polsce zostawić w domu trzylatka z trzynastolatką jest OK. To się robi. Ja może jestem z innego pokolenia i ja zostawałem sam w domu jak miałem mniej lat. W Wielkiej Brytanii to już jest przestępstwo – twierdzi Skutecki.

Interwencja wiceministra

Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zaalarmował fakt, że według matki Harry'ego, dziecko przygotowywane jest do adopcji przez parę mężczyzn.

Według informacji, które przekazała matka chłopca, ma to być para katolików, z których jeden jest Polakiem. Ale tego, ze względu na prawo o dyskrecji, brytyjskie ministerstwo edukacji nie chce potwierdzić.

- Zasygnalizowaliśmy, że dziecko wychowywało się zawsze w tradycyjnej rodzinie, czyli mężczyzna - kobieta. W związku z tym taki sygnał dostały również służby socjalne, kiedy będą decydowały – mówi wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Zastrzega, że polskie sądy ani Ministerstwo Sprawiedliwości w tej sprawie nie mają żadnego wpływu. – Ale chcieliśmy, żeby ten sygnał był – dodaje.

Media o działaniach polskiego rządu

O sprawie, którą zainteresował się też Rzecznik Praw Dziecka, piszą media włoskie, niemieckie i brytyjskie. Zauważają, że polski rząd interweniuje w adopcji dziecka przez parę jednopłciową. W Wielkiej Brytanii sprawa budzi zdziwienie, bo tam do takich adopcji dochodzi już od siedemnastu lat.

Radca prawny Jakub Pawliczak podkreśla, że "Polka mieszkająca za granicą też ma prawo do pomocy ze strony rządu polskiego".

- Natomiast to powinna być pomoc, która polega na zapewnieniu jej odpowiedniego pełnomocnika prawnego. Natomiast nie powinno być rolą rządu ingerowanie w sferę niezależności czy to sądowej czy to w zakresie działania organów opieki społecznej obcego państwa – zastrzega.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało w pismach do brytyjskich instytucji, że będzie monitorowało sprawę.