Świat

Mają dość stania w kolejkach. "Panie szykują się do ataku na męskie toalety"

Mają dość stania w kolejkach.

"Panie szykują się do ataku na męskie toalety" - ostrzegła aktorka Joanna Lumley. Brytyjka zaapelowała o zwiększenie liczby damskich toalet w historycznym londyńskim teatrze Old Vic.

Tam, gdzie król chodzi piechotą, królowa zwykle czeka w długiej kolejce. To sytuacja powszechna i dla wielu kobiet frustrująca. Dlatego apel brytyjskiej aktorki Joanny Lumley to symboliczny głos dużej części przedstawicieli "płci pięknej".

By rozwiązać problem wiecznych kolejek przed damskimi toaletami, londyński teatr Old Vic wprowadził, za sugestią aktorki, wspólne toalety dla kobiet i mężczyzn. Ale nie jest wyjątkiem - zauważa Reuters. Agencja wskazuje, że podobne zmiany zachodzą także w innych miejscach publicznych, jak muzea, czy kina.

Za i przeciw

Część osób wskazuje, że neutralne płciowo toalety są korzystne nie tylko dla kobiet, ale także dla przedstawicieli mniejszości seksualnych.

Nie wszystkie panie są jednak zwolenniczkami takiego rozwiązania. Jego przeciwniczki argumentują, że wspólne toalety z mężczyznami zagrażają ich bezpieczeństwu i komfortowi. Niektórzy twierdzą, że zwiększają one ryzyko ataków na tle seksualnym.

"W toaletach chodzi o równość"

Skąd jednak problem kolejek do damskich toalet? Jak wyjaśniają naukowcy, wynika on przede wszystkim z faktu, że kobiety nie korzystają z pisuarów, co zwiększa czas załatwiania spraw fizjologicznych.

Według zaleceń British Standar Institution w miejscach publicznych na każdą jedną męską toaletę powinny więc przypadać dwie damskie. Taka sytuacja rzadko jednak ma miejsce w rzeczywistości - zauważa Reuters.

- W (neutralnych) toaletach chodzi o równość - przekonuje Raymond Martin z British Toilet Association, brytyjskiej organizacji non-profit, promującej "najwyższe standardy higieny" w toaletach publicznych. - Chodzi o to, byśmy wszyscy byli częścią społeczności i mogli swobodnie się poruszać i korzystać z toalety, kiedy jej potrzebujemy - wyjaśnił.