Świat

Najbogatszy człowiek świata oskarża o szantaż brukowiec

Najbogatszy człowiek świata oskarża o szantaż brukowiec

Szef Amazona Jeff Bezos oskarża amerykański brukowiec "National Enquirer" i jego redaktora naczelnego Davida Peckera o szantaż. Gazeta miała grozić najbogatszemu człowiekowi świata publikacją pikantnych zdjęć z jego udziałem.

Kilka tygodni temu Bezos ogłosił wspólnie z żoną MacKenzie, że po 25 latach małżeństwa się rozstają. Światowe media podawały, że może to być najdroższy rozwód świata. Kilka godzin później "National Enquirer" opublikował artykuł, w którym opisywał nowy związek szefa Amazona z była gwiazdą wiadomości telewizyjnych Lauren Sanchez.

Konflikt na górze

Okazuje się, że brukowiec znalazł się w posiadaniu większej liczby materiałów dotyczących romansu Bezosa z Sanchez. Po artykule "NE" miliarder zatrudnił agencję detektywistyczną, która wszczęła śledztwo, by sprawdzić, czy działania gazety nie miały podtekstu politycznego. Prezydent USA Donald Trump i Bezos od lat prowadzą potyczki słowne, a brukowiec uważany jest za jednego z najzagorzalszych sojuszników rządu.

W mailu do szefa Amazona prawnik American Media Inc. (AMI) - właściciela "National Enquirer" - proponował, by Bezos zarzucił śledztwo, a w zamian gazeta nie zdecyduje się na publikację jego intymnych zdjęć z Sanchez.

"Zamiast poddać się wymuszeniu i szantażowi zdecydowałem się opublikować to, co do mnie przesłali. I to pomimo osobistych kosztów oraz zakłopotania, które to może spowodować" - napisał na platformie "Medium" Bezos. I zapytał retorycznie: "Skoro ja nie miałbym oprzeć się szantażowi, to kto inny miałby być do tego zdolny?".

Po ogłoszeniu przez Bezosów tego, że się rozstają, Trump na Twitterze życzył powodzenia miliarderowi i określił nadchodzącą sprawę rozwodową jako "piękną". Aspekt polityczny w tym kontekście jest o tyle istotny, że oprócz wsparcia prezydenta USA przez "National Enquirer", gazeta Bezosa - "Washington Post" jest jednym z największych krytyków amerykańskiej administracji. Medialne potyczki słowne obu panów sięgają kilku lat wstecz. Trump groził np. podwyższeniem podatków i antymonopolowymi dochodzeniami skierowanymi w Amazona, a Bezos sugerował wystrzelenie prezydenta USA w kosmos.