Świat

Obalony prezydent Sudanu widziany publicznie pierwszy raz od kwietnia

Obalony prezydent Sudanu widziany publicznie pierwszy raz od kwietnia

Były prezydent Sudanu Omar al-Baszir był widziany publicznie po raz pierwszy, odkąd w kwietniu został pozbawiony władzy. 75-latek został doprowadzony do prokuratury.

Al-Baszir został obalony, kiedy na fali protestów zmuszono go do oddania urzędu ze względu na kryzys ogarniający kraj. Od tamtej pory przebywał w areszcie w stolicy kraju Chartumie.

Były prezydent jest podejrzany o udział w korupcji, zagarnięcie ziemi i gromadzenie obcych walut. Jak podaje BBC, duża ilość gotówki została zabezpieczona w jego domu w workach na zboże.

Baszir został także oskarżony przez Międzynarodowy Trybunał Karny o zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo w sudańskiej prowincji Darfur.

W niedzielę były prezydent został doprowadzony do prokuratury i tym samym widziano go publicznie po raz pierwszy od kwietnia. Polityk miał na sobie tradycyjny biały strój i turban. Do budynku, gdzie złożył wyjaśnienia, dotarł w otoczeniu policji. Wyraźnie dopisywał mu humor, bo z uśmiechem dyskutował ze strażnikami.

Liczne ofiary śmiertelne

Rozpoczęte pod koniec kwietnia negocjacje w Sudanie dotyczące sposobu przekazania władzy cywilom i spełnienia warunków stawianych przez wojskowych, którzy chcą zachować wpływ na sytuację w kraju, załamały się 3 czerwca po brutalnych represjach sił bezpieczeństwa wobec protestujących zwolenników opozycji. Zdaniem osób sprzeciwiających się władzom wojska od tego czasu zginęło 118 osób, a ponad 500 zostało rannych. Władze w Chartumie mówią z kolei o 61 ofiarach śmiertelnych.

W czasie poprzednich rund rozmów wojskowi oraz opozycja dyskutowali na temat trzyletniego okresu przejściowego i powołania tymczasowego rządu z udziałem wojskowych i cywilów. Okres ten miałby zakończyć się wolnymi wyborami. Kwestiami spornymi są m.in. konkretny skład rządu tymczasowego czy rola zasad islamu w systemie prawnym państwa.

Niepokoje społeczne w Sudanie wybuchły w grudniu. Początkowo spowodowane były rosnącymi cenami, a także brakiem żywności i paliw, szybko jednak zaczęto domagać się dymisji rządzącego krajem przez prawie 30 lat prezydenta al-Baszira. Został on zmuszony do ustąpienia 11 kwietnia, a władzę przejęła Tymczasowa Rada Wojskowa.

Protesty i przemoc w Sudanie

Najnowsze