Świat

"Pewne państwa, które się sprzeciwiały, zmieniły zdanie, inni wciąż mają pytania i zastrzeżenia"

Ministrowie spraw zagranicznych państw europejskiej wspólnoty dali w Brukseli zielone światło do prac nad unijną ustawą Magnitskiego - poinformował szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell. Ten akt prawny umożliwia wydanie zakazu wjazdu na terytorium objęte ustawą podejrzanym o przestępstwa finansowe i łamanie praw człowieka. Za wprowadzeniem przez Unię prawa Magnitskiego opowiada się Polska.

Z propozycją wprowadzenia ustawy Magnitskiego w Unii Europejskiej wyszła już jakiś czas temu Dania, ale do tej pory nie było zgody wszystkich państw członkowskich na podjęcie prac nad ustawą.

- Ta decyzja wymaga jednomyślności, dlatego jeśli którykolwiek z krajów członkowskich byłby przeciw, nie moglibyśmy jej podjąć w Radzie. Pewne państwa, które się sprzeciwiały, zmieniły zdanie, inni wciąż mają pytania i zastrzeżenia, ale jako prowadzący posiedzenie mogę stwierdzić, że był wystarczający konsensus, by uruchomić techniczny proces przygotowywania [ustawy - przyp. red.] - powiedział Borrell na konferencji prasowej po zakończeniu obrad ministrów.

Celem wzmocnienie roli UE jako obrońcy praw człowieka

Szefowie dyplomacji dyskutowali w poniedziałek o kwestii propagowania i ochrony praw człowieka na świecie, a także o instrumentach jakie UE ma w tym zakresie. O wprowadzenie przez Unię Europejską nowego systemu sankcji za łamanie praw człowieka apelował w marcu Parlament Europejski.

- Przygotujemy wszystkie dokumenty i uruchomimy proces. (...) Posiadanie takiego instrumentu, który za zgodą Rady daje możliwość ponadnarodowego reagowania na przypadki poważnego łamania praw człowieka, daje nam dużo więcej siły i możliwości działania - zaznaczył Borrell.

Europosłowie argumentowali, że taki nowy system wzmocniłby rolę UE jako obrońcy praw człowieka w skali globalnej i powinien symbolicznie nosić imię Siergieja Magnitskiego. Podobne ramy prawne istnieją już w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i kilku krajach UE - w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Wielkiej Brytanii.

Przyjęta przez amerykański Kongres w grudniu 2012 roku, a następnie podpisana przez ówczesnego prezydenta Baracka Obamę ustawa Magnitskiego zakazuje wjazdu do USA oraz korzystania z amerykańskiego systemu bankowego osobom podejrzewanym o łamanie praw człowieka.

Czaputowicz popiera pomysł

Za wprowadzeniem przez Unię Europejską  prawa Magnitskiego opowiada się Polska.

- Chodzi o to, żeby jednak karać jakimiś sankcjami, czy odmową wizy osoby, które łamią w sposób ewidentny prawa człowieka. Chodziłoby też o oddzielenie kwestii łamania praw człowieka od sytuacji wewnętrznej w danym państwie - mówił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Magnitski zmarł w 2009 roku

Siergiej Magnitski, audytor Hermitage Capital Management, zmarł w 2009 roku w wieku 37 lat w więzieniu Matrosskaja Tiszyna w Moskwie. Wcześniej przez prawie rok był przetrzymywany w innym moskiewskim więzieniu - Butyrki. Jego pracodawcy i obrońcy praw człowieka utrzymują, że w dniu śmierci został ciężko pobity przez strażników więziennych.

Magnitski został aresztowany, gdy podczas przesłuchania w sprawie domniemanych oszustw podatkowych wymienił funkcjonariuszy MSW Rosji zamieszanych w przejęcia spółek i oskarżył ich o zagarnięcie z budżetu państwa równowartości 230 milionów dolarów.

Siergiej Magnitski był prawnikiem zachodniego inwestora Williama F. (Billa) Browdera, którego firma była niegdyś największym funduszem inwestycyjnym w Rosji.
Siergiej Magnitski był prawnikiem zachodniego inwestora Williama F. (Billa) Browdera, którego firma była niegdyś największym funduszem inwestycyjnym w Rosji.
Siergiej Magnitski był prawnikiem zachodniego inwestora Williama F. (Billa) Browdera, którego firma była niegdyś największym funduszem inwestycyjnym w Rosji.