Świat

Pożar na parkingu przy lotnisku. Z powodu gęstego dymu odwołano loty

Pożar na parkingu przy lotnisku. Z powodu gęstego dymu odwołano loty

W porcie lotniczym w Stavanger w południowo-zachodniej Norwegii wybuchł pożar. Ogień pojawił się na pięciokondygnacyjnym parkingu dla 3 tysięcy samochodów. Garażowi grozi zawalenie. Z powodu gęstego dymu odwołano loty.

- Gaszenie parkingu może jeszcze potrwać wiele godzin. Istnieje obawa, że budynek zawali się - powiedział kierujący akcją straży pożarnej Victor Fenne-Jensen. Jak zaznaczył, nie ma informacji o ofiarach.

Według zgłoszenia, jakie otrzymała norweska policja, najpierw zapaleniu uległo znajdujące się na pierwszej kondygnacji auto elektryczne, a następnie ogień rozprzestrzenił się na inne samochody oraz kolejne piętra. Część konstrukcji garażu uległa zniszczeniu.

Zdjęcia z pożaru w Stavanger otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Lotnisko wstrzymuje loty

We wtorek popołudniu lotniskowy parking był prawie zapełniony. Jak oszacowano, zniszczonych jest co najmniej 300 aut.

Z powodu zagrożenia trującymi kłębami dymu z sąsiadującego z parkingiem hotelu ewakuowano gości.

Władze lotniska zdecydowały się na czasowe zamknięcie lotniska. Z tego powodu do Oslo nie odleciała premier Norwegii Erna Solberg.