Świat

Puste półki i limity na papier toaletowy. "Przestańcie, to śmieszne"

Puste półki i limity na papier toaletowy.

Australijczycy znów ruszyli do sklepów po papier toaletowy. Ma to związek z gwałtownym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w stanie Wiktoria. Sieci supermarketów przywróciły w piątek limity na zakup tego towaru i innych artykułów gospodarstwa domowego.

Sieci Woolworths Group Ltd i Coles Group Ltd, które razem odpowiadają za dwie trzecie sprzedaży artykułów spożywczych w Australii, przekazały, że po raz kolejny ograniczają zakup papieru toaletowego i ręczników papierowych do jednej lub dwóch paczek na osobę po opublikowaniu zdjęć w mediach społecznościowych pokazujących puste półki w sklepach.

Ograniczenia zakupów i widok ogołoconych półek przypominają o początkowej reakcji Australii na epidemię Covid-19, gdy kupujący gromadzili artykuły gospodarstwa domowego w oczekiwaniu na przedłużającą się kwarantannę - zauważa agencja Reutera.

Druga fala "polowania" na papier

Od wybuchu epidemii w Australii odnotowano zaledwie 7 641 przypadków zakażenia koronawirusem i 104 zgony.

W Australii złagodzono ograniczenia w poruszaniu się, ale obserwowany od ponad tygodnia dwucyfrowy przyrost liczby zakażeń w stanie Wiktoria, drugim najludniejszym stanie kraju, spowodował, że wstrzymano tam luzowanie restrykcji, co zachęciło kupujących do gromadzenia zapasów. Jak wskazuje Reuters, wzorzec ten rozprzestrzenił się na cały kraj i można mówić o drugiej fali "polowania" australijskich konsumentów na papier toaletowy i reglamentowania go przez sprzedawców.

Po raz pierwszy Australijczycy z obawy przed koronawirusem masowo zaczęli wykupywać papier toaletowy na początku marca; wówczas również sprzedawcy wprowadzili reglamentację.

AFP pisze o "gorączce zakupowej" klientów spanikowanych wzrostem liczby zakażeń w Melbourne, największym mieście stanu Wiktoria. W ciągu ostatniej doby zdiagnozowano tam 30 nowych infekcji.

"Przestańcie, to śmieszne"

- Przestańcie, to śmieszne - apelował do obywateli premier Scott Morrison, tłumacząc, że nowe infekcje w drugim po Sydney największym mieście kraju nie zagroziły dobrym wynikom Australii w walce z koronawirusem.

- W ciągu ostatnich 24 godzin zauważyliśmy wzrost zapotrzebowania na papier toaletowy poza stanem Wiktoria - powiedziała dyrektor supermarketów Woolworths, Claire Peters. - Chociaż popyt nie jest na tym samym poziomie co w stanie Wiktoria, podejmujemy teraz działania zapobiegawcze, aby wyprzedzić nadmierne zakupy w ten weekend - dodała.

Firma zamówiła dodatkowe 650 tys. paczek papieru toaletowego, o 30 proc. więcej niż zwykle.

Rzecznik sieci Coles powiedział, że firma ogranicza zakupy papieru toaletowego i ręczników papierowych do jednej paczki na osobę w całym kraju, przy ograniczeniach, jakie obowiązują tylko w stanie Wiktoria co do zakupów środków do dezynfekcji rąk, makaronów, jajek, ryżu i innych podstawowych produktów.

Pomimo gwałtownego wzrostu zakażeń w Wiktorii premier poinformował, że wirus pozostaje pod kontrolą w Australii, a kraj będzie kontynuował plan ponownego otwarcia gospodarki.