Świat

Świat reaguje na tragedię na Sri Lance

Świat reaguje na tragedię na Sri Lance

Po tragicznej serii eksplozji, do jakiej doszło w Niedzielę Wielkanocną na Sri Lance, ze świata płyną kondolencje i słowa wsparcia dla bliskich ofiar, a także wyrazy potępienia i zapewnienia o solidarności w obliczu ataków.

W Niedzielę Wielkanocną w kilku miastach Sri Lanki doszło do serii eksplozji w kościołach i hotelach, w których - według ostatniego bilansu władz - zginęło co najmniej 207 osób, w tym co najmniej 27 cudzoziemców, a 450 osób zostało rannych.

"Trudno powstrzymać gniew"

Są to największe ataki w tym azjatyckim kraju od czasów zakończenia wojny domowej w 2009 roku.

"Zamachy w kościołach i hotelach na Sri Lance to ogromna tragedia. Tym boleśniejsza, że wydarzyła się w dniu, w którym cały Kościół Katolicki świętuje zmartwychwstanie Jezusa. Szczególnie dziś wspomnijmy wszystkich, którzy są prześladowani z powodu swojej chrześcijańskiej wiary" - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

Do sprawy odniósł się także prezydent Andrzej Duda."Wstrząsająca tragedia na Sri Lance. W Wielką Niedzielę szczególnie łączymy się z Cierpiącymi i Rannymi, wspieramy duchowo Zrozpaczonych. Mimo wyjątkowego Święta trudno powstrzymać gniew przeciwko brutalnym i cynicznym terrorystom uderzającym w najważniejsze wartości" - napisał na Twitterze.

"Przerażenie i smutek wywołała u mnie wiadomość o atakach bombowych na Sri Lance, za które życiem przypłaciło tak wielu ludzi. Składam szczere wyrazy współczucia rodzinom ofiar, które w pokoju udały się na modlitwę lub przyjechały zwiedzić ten piękny kraj. Jesteśmy gotowi do wsparcia" - napisał na Twitterze szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Z kolei Donald Tusk, również na Twitterze, zapewnił, że "myślami jest z rodzinami zabitych w atakach na kościoły i hotele oraz z tymi, którzy wciąż walczą o życie". "Tragiczne Święta Wielkanocne na Sri Lance" - podkreślił szef Rady Europejskiej.

"Serdeczne wyrazy współczucia od narodu Stanów Zjednoczonych dla narodu Sri Lanki z powodu strasznych ataków terrorystycznych na kościoły i hotele" - napisał amerykański amerykański prezydent Donald Trump, deklarując: "Jesteśmy gotowi pomóc!".

Rosyjski prezydent Władimir Putin w depeszy kondolencyjnej wysłanej do prezydenta Maithripali Siriseny podkreślił, że Rosjanie "jednoczą się w żałobie z bliskimi zabitych i życzą szybkiego powrotu do zdrowia rannym". Putin dodał, że "sprawcy i organizatorzy tych okrutnych i cynicznych zbrodni w czasie Świąt Wielkanocy dostaną karę, na jaką zasłużyli".

"Ataki na Sri Lance, w tym te przeprowadzone podczas modlitw z okazji Niedzieli Wielkanocnej, to haniebna zbrodnia. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, atak na jedną religię to atak na nas wszystkich" - podkreślił prezydent Izraela Reuwen Riwlin na Twitterze.

Premier Indii Narendra Modi "stanowczo potępił" ataki i podkreślił, że "w naszym regionie (świata) nie ma miejsca na podobne barbarzyństwo". Zapewnił naród Sri Lanki o solidarności swego kraju.

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że "Niedziela Wielkanocna to szczególny dzień dla chrześcijan na całym świecie", a "podobne akty przemocy w tym świętym dniu to atak na każdą wiarę i każde wyznanie". Wcześniej o atakach wypowiedzieli się szefowie Komisji i Rady Europejskiej, Jean-Claude Juncker i Donald Tusk.

"Wielkanocny pokój przerwała seria tchórzliwych ataków"

Z kolejnych krajów europejskich płynęły wyrazy potępienia i zapewnienia o solidarności w obliczu ataków. We Włoszech premier Giuseppe Conte napisał na Twitterze, że "zasmuca go i głęboko niepokoi przesłanie płynące z zamachów na kościoły, wiernych i turystów na Sri Lance w Niedzielę Wielkanocną, w obliczu tej nowej formy nienawiści".

Szef rządu Danii Lars Lokke Rasmussen napisał o "strasznych wieściach ze Sri Lanki, gdzie wielkanocny pokój przerwała seria tchórzliwych ataków". "Musimy i powinniśmy stać zjednoczeni, gdy terroryzm pokazuje swoje nienawistne oblicze" - podkreślił.

Na temat ataków wypowiedzieli się również przedstawiciele władz m.in. Holandii, Luksemburga, a wcześniej Niemiec, Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii.

Głos zabrał też świat arabski. Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani podkreślił, że "ataki na kościoły, hotele i wiernych są straszne", a jego kraj stanowczo je potępia. Oburzenie wyraziło również MSZ Pakistanu, zapewniając o swej solidarności z mieszkańcami Sri Lanki.

Wśród krajów Zatoki Perskiej Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn zapewniły o swym wsparciu dla Sri Lanki oraz niezgodzie na terroryzm. MSZ Bahrajnu podkreśliło, że "akty terroru są nie do pogodzenia z zasadami religii oraz wartościami ludzkimi i moralnymi", ZEA wezwały zaś społeczność międzynarodową do "zwarcia szyków i wyrwania z korzeniami zarazy terroryzmu w celu zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa na świecie".

Także przywódca Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas potępił "straszliwe i zbrodnicze" ataki na Sri Lance, zauważając, że "terroryzm rozprzestrzenia się po świecie niczym epidemia".

Premier Australii Scott Morrison przekazał, że "myśli Australijczyków kierują się do chrześcijan i wszystkich innych niewinnych ludzi, którzy stracili dziś życie w tym strasznym ataku".

Zapewnienie pod adresem Sri Lanki o "pełnym wsparciu we wspólnej walce z demonem terroryzmu" wystosował także prezydent Kenii Uhuru Kenyatta.