Świat

Trzecia na Tiktoku

Trzecia na Tiktoku

Pod koniec lipca Dixie D’Amelio opublikowała piosenkę „Be Happy”, której wysłuchało 60 milionów użytkowników Spotify. Wcześniej też nie mogła narzekać na brak sukcesów.

Jest trzecią pod względem zarobków gwiazdą TikToka z dochodami szacowanymi na blisko 3 miliony dolarów rocznie. Występowała w serialu YouTube/Brat TV „Attaway General”. Latem podpisała kontrakty płytowy z wytwórnią L.A. Reida HitCo Entertainment. Niedawno nagrała z Wiz Khalifem przebój „One Whole Day”. I właśnie skończyła liceum.

Zadaliśmy Dixie cztery pytania.

Jak TikTok zmienił twoją karierę?

– Trudno mówić o zmianie. TikTok stworzył moją karierę. Nim wybuchła pandemia, planowałam iść na studia zaraz po maturze. Teraz szkoły są zamknięte, a ja uzyskałam tyle różnych olśniewających możliwości, że dalsza edukacja będzie musiała chwilę poczekać.

Czytaj też: Szczepan Twardoch: Nie lubię określenia „symetryzm”. W dzisiejszej sytuacji nie ma równowagi

Jesteś piosenkarką, aktorką, influencerką. Która z tych ról najbardziej ci pasuje?

– Gdybym miała wybierać, to śpiewanie. Od dziecka marzyłam, żeby to robić.

Współpracujesz z siostrą Charlie. Nie wchodzicie sobie wzajemnie w paradę?

Kariera solowa wymaga ciężkiego wysiłku. Projekty, które realizujemy razem są czystą przyjemnością. Wspólnie pracujemy z firmami odzieżowymi czy kosmetycznymi jak Hollister i Morphe, prowadzimy też podkast 2 CHIX, co absolutnie nie przeszkadza nam w działaniach indywidualnych.

Twoja recepta na sukces?

– Bądź sobą. Nie udawaj. Nie próbuj robić rzeczy, które cię nie pociągają czy budzą później wstyd. Publiczność błyskawicznie wyczuwa każdy fałsz, zwłaszcza w mediach społecznościowych

Jak radzisz sobie z pandemią?

– Pozwoliła mi przeznaczyć więcej czasu na muzykę. Niesamowite, ile rzeczy da się dziś zrobić zdalnie. Przed pandemią nie nagrywałam, więc nawet nie wiem, jak wygląda produkcja piosenki w realu. Liam Payne zaprosił mnie do kawałka „Naughty List”. Wszystko odbyło się wirtualnie, od rejestrowania wokalu po kręcenie i montaż wideo. Ale mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy.

Tłumaczenie Piotr Milewski.

Czytaj też: Polskie kryminały trzymają się mocno. Ale ich bohaterowie mają nowych przeciwników...