Świat

W Bułgarii trwają protesty, rząd w Sofii przedłuża o miesiąc stan sytuacji epidemicznej

W Bułgarii trwają protesty, rząd w Sofii przedłuża o miesiąc stan sytuacji epidemicznej

Bułgarski rząd zdecydował o przedłużeniu sytuacji epidemicznej w kraju. Premier Bojko Borisow poinformował także o przyjętym przez rząd pakiecie pomocowym o wartości ponad pół miliarda euro. Według analityków jest to reakcja władz na nieustające od trzech tygodni protesty antyrządowe.

Obowiązująca obecnie do końca lipca nadzwyczajna sytuacja epidemiczna zostanie przedłużona do końca sierpnia - powiedział w poniedziałek premier Bojko Borisow.

Przyczyną jest wysoka liczba zakażeń koronawirusem. Łącznie ich liczba przekroczyła 10 tysięcy. 115 zarejestrowano w ciągu ostatniej doby. Część państw wykluczyło Bułgarię z listy bezpiecznych krajów oraz wprowadziło obowiązkowy test i kwarantannę dla osób stamtąd przybywających.

Pakiet pomocowy

Szef rządu przedstawił również pakiet pomocowy w dziedzinie socjalnej o łącznej wartości 1,162 miliarda lewów, czyli równowartości 582 milionów euro. Formalnie mają być one odpowiedzią na kryzys gospodarczy wywołany pandemią, jednak według analityków jest to reakcja władz na nieustające od trzech tygodni protesty antyrządowe.

Antyrządowa demonstracja w SofiiEPA/VASSIL DONEV

Łączna suma przewidzianych na wsparcie najbardziej potrzebujących wynosi lewów 731 milionów lewów - 365,5 miliona euro, a 431 milionów lewów - 215,5 miliona euro, zostanie przeznaczone dla biznesu. Porozumienie na ten temat osiągnięto na poniedziałkowej naradzie rządzącej koalicji partii Borisowa GERB i nacjonalistów.

Premier poinformował, że środki pochodzą z rezerw budżetowych i nie będzie konieczne zaciągnięcie na nie nowego długu.

Od 1 sierpnia o 30 procent zostaną zwiększone wydatki na personel, którego działalność jest związana z opanowaniem pandemii. Podwyższone zostaną stawki za pracę nocą i dodatkowe dyżury. Podwyżki obejmą m.in. nauczycieli w szkołach i wychowawców w przedszkolach, pracowników służby zdrowia i służb socjalnych, w tym pracowników domów opieki i opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami.

Wzrosną również świadczenia dla bezrobotnych, udzielona będzie pomoc dla samozatrudnionych twórców.

Wszystkim emerytom - czyli ponad 2 milionom osób - w najbliższych trzech miesiącach zostanie wypłacone po 50 lewów, równowartość 25 euro, miesięcznie jako dodatek do emerytury. Przewidziano także nową formułę waloryzacji emerytur od 1 stycznia 2021 roku.

Protesty antyrządowe

W komentarzach po oświadczeniu premiera podkreślano, że to "próba gaszenia pożaru wywołanego masowymi protestami antyrządowymi". - Protesty nie mają podłoża socjalnego, one są polityczne. Kroki rządu uspokoją część społeczeństwa, lecz nie tę, która protestuje - ocenił Todor Gałunow z uniwersytetu w Wielkim Tyrnowie.

Zdaniem ekonomisty, byłego wicepremiera Nikołaja Wasilewa rząd chce "kupić sobie więcej czasu". Takie "rozdawnictwo pieniędzy" może mieć bardzo negatywny wypływ na gospodarkę - podkreślił, wypowiadając się dla radia publicznego.

Zdaniem tygodnika finansowego "Kapitał" niektóre kroki, takie jak obniżenie stawki podatku VAT z 20 do 9 procent na piwo w zakładach gastronomicznych, wywołują zdziwienie, a jako całość plan rządowy jest chaotyczny. Zdaniem gazety przy ich podejmowaniu nie przeprowadzono należytej analizy ich następstw dla finansów państwa.