Tech

Co roku rozdawali na ulicach żonkile, teraz akcja przenosi się do internetu

Co roku rozdawali na ulicach żonkile, teraz akcja przenosi się do internetu

- Sytuacja jest specyficzna, ale zrobimy co w naszej mocy, by upamiętnić bohaterów - mówi Andrzej Tkacz jeden z wolontariuszy akcji Żonkile. W tym roku nie będzie rozdawania papierowych kwiatów na ulicach stolicy. Ale nie oznacza to, że Muzeum Historii Żydów Polskich rezygnuje z obchodów 77. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Każdy z nas może przyłączyć się do nich wirtualnie.

W połowie lutego ruszyła rekrutacja wolontariuszy do tegorocznej edycji akcji Żonkile. Przygotowania do 19 kwietnia szły pełną parą. Według wstępnych planów, na ulicach Warszawy miało pojawić się prawie trzy tysiące wolontariuszy, by wręczyć mieszkańcom 250 tysięcy papierowych kwiatów - symboli pamięci o tych, którzy walczyli w getcie o godność.

Rocznicowe szyki pokrzyżował koronawirus. - W tym roku, akcja Żonkile będzie inna. Ze względu na stan epidemii nasze działania przenosimy do internetu: na stronę muzeum POLIN oraz do mediów społecznościowych. Nie chcąc narażać naszych wolontariuszy ani warszawiaków zadecydowaliśmy, że żonkile nie będą rozdawane na ulicach Warszawy - mówi koordynatorka akcji Zofia Bojańczyk.

Zostań w domu, zrób własnego żonkila

19 kwietnia możemy wirtualnie włączyć się w akcję Żonkile. Wystarczy skorzystać z szablonu dostępnego na stronie muzuem, wydrukować go i złożyć zgodnie ze wskazówkami z wideoinstrukcji. Organizatorzy zachęcają, by zrobić sobie zdjęcie z własnoręcznie przygotowanym żonkilem i umieścić je w mediach społecznościowych z hasztagami: #ŁączyNasPamięć oraz #AkcjaŻonkile.

Jeśli nie mamy w domu drukarki, będziemy mogli skorzystać z nakładek na zdjęcie profilowe na Facebooku lub udostępnić w mediach społecznościowych okolicznościową grafikę przygotowaną przez POLIN.

- Ponad 1600 osób zgłosiło się do nas jako wolontariusze indywidualni. Chcemy wykorzystać energię i potencjał tych ludzi w różnym wieku, by zachęcili warszawiaków i Polaków, by tego dnia zostali w domach z przypiętym żonkilem na znak tego, że łączy nas pamięć - zapowiada Bojańczyk.

"Pamięć buduje naszą tożsamość"

Jak co roku, do grona ambasadorów akcji Żonkile dołączają kolejne osoby: Dorota Wellman, Barbara Kurdej-Szatan, Andrzej Seweryn, Dawid Podsiadło i Krzysztof Zalewski.

Tak o powstaniu w getcie warszawskim mówi jeden z nich: - To wcale nie tak odległa przeszłość. Mój ojciec, wówczas sześcioletni, pamięta widok płonącego getta. Zróbmy wszystko, żeby nie zapomnieć. To pamięć buduje naszą tożsamość. Bez niej, że posłużę się cytatem z mojego taty, "jesteśmy jak dzieci w ciemnym pokoju" - zaznacza piosenkarz Krzysztof Zalewski, cytowany w komunikacie muzuem.

Placówka zapowiada, że na jej kanale w serwisie YouTube będą publikowane nagrania z przesłaniami od ambasadorów akcji Żonkile.

Powstanie w getcie warszawskim

Akcja społeczno-edukacyjna Żonkile organizowana jest przez POLIN od 2013 r. Ma na celu propagowanie wiedzy na temat powstania w getcie warszawskim. Żonkil stał się symbolem pamięci wydarzeń z wiosny 1943 roku dzięki ostatniemu przywódcy zrywu Markowi Edelmanowi, który co roku składał bukiet żółtych kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Getta w rocznicę wybuchu powstania.

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 roku. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez Niemców Europie, aktem przede wszystkim o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc walce, słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej oraz Żydowskiego Związku Wojskowego stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa i formacji pomocniczych.

W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu. 8 maja w schronie przy ulicy Miłej 18 samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy. Nielicznym powstańcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta.