Tech

Dolnośląskie Centrum Onkologii wstrzymuje pracę oddziału. Troje pracowników zakażonych koronawirusem

Dolnośląskie Centrum Onkologii wstrzymuje pracę oddziału. Troje pracowników zakażonych koronawirusem

Obecność koronawirusa SARS-CoV-2 stwierdzono u lekarza i dwóch pielęgniarek pracujących w Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. Dyrekcja szpitala zadecydowała o czasowym zamknięciu jednego z oddziałów chirurgii oraz przebadaniu wszystkich pracowników i pacjentów, którzy mogli mieć kontakt z zakażonymi.

Koronawirusa stwierdzono we wtorek u trojga pracowników, którzy od kilku dni przebywają na zwolnieniu lekarskim. Jak mówi rzecznik Dolnośląskiego Centrum Onkologii Agnieszka Czajkowska-Masternak, w momencie gdy lekarz i dwie pielęgniarki gorzej się poczuli, wysłano ich do domu. Od tamtej pory w szpitalu już ich nie było. Obecność wirusa u całej trójki potwierdzono, kiedy byli już w izolacji.

Infolinia NFZ dotycząca koronawirusa
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Oddział zamknięty, zabiegi wstrzymane

Władze placówki uważają, że pracownicy prawdopodobnie zakazili się gdzieś "na zewnątrz". W DCO leczeni są pacjenci z najwyższej grupy ryzyka, jest ich mniej niż w innych szpitalach, nie ma SOR-u. Obowiązują rygorystyczne środki bezpieczeństwa.

- Już od samego początku rozprzestrzeniania się wirusa wprowadziliśmy całkowity zakaz odwiedzin. Mamy rotacyjną pracę personelu, aby ograniczyć kontakt między pracownikami. Jest też śluza. Każda osoba próbująca wejść na teren szpitala, musi przejść wywiad medyczny i epidemiologiczny. Wszystkim mierzona jest też temperatura. W przypadku podejrzeń, taka osoba nie zostanie wpuszczona - mówi Agnieszka Czajkowska-Masternak.

Dyrektor placówki zadecydował o czasowym zamknięciu oddziału chirurgii, gdzie leczy się nowotwory układu pokarmowego. Wszystkie zabiegi, które miały być wykonane 31 marca i 1 kwietnia zostały wstrzymane, będą przełożone na inny termin. Wyjątkiem są sytuacje pilne, w których operacja jest konieczna. Takie zabiegi zostaną wykonane przez wyznaczony zespół lekarzy.

Próbki zbadane na miejscu

Od pacjentów i pracowników DCO (łącznie to kilkadziesiąt osób), którzy mogli mieć kontakt z zakażonymi pobierane są próbki, które trafią do szpitalnego laboratorium.

- Mamy własne laboratorium diagnostyki molekularnej, które częściowo zostało przystosowane do badania tych próbek. To jest komfortowa sytuacja. W środę, w godzinach popołudniowych, znane będą wyniki. Od nich będą zależały dalsze kroki - przyznaje Czajkowska-Masternak.

Oprócz zamknięcia oddziału, wstrzymano także wizyty kontrolne pacjentów po leczeniu onkologicznym. Wszyscy zostali o tym poinformowani telefonicznie. Reszta szpitala funkcjonuje normalnie.

- Onkologii nie można zatrzymać. To są zabiegi ratujące życie - zaznacza rzeczniczka szpitala.