Tech

Najpierw było morderstwo. Potem w "potężnym gadzie" zginęło 10 osób, w tym siedmiu policjantów

Najpierw było morderstwo. Potem w

Dołżyca k. Cisnej, 25 listopada 1990 roku

W całej Polsce odbywają się wybory prezydenckie. To pierwsze powszechne wybory po upadku PRL. O fotel prezydenta ubiegają się Roman Bartoszcze, Włodzimierz Cimoszewicz, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Moczulski, Stanisław Tymiński i Lech Wałęsa.

Jeden z mieszkańców wsi Dołżyca w Bieszczadach oddał swój głos w lokalu wyborczym w Cisnej. Wracając do domu spostrzegł leżącą nieopodal drogi wielką drewnianą skrzynię. Zwykła ludzka ciekawość nakazała mu zajrzeć do środka. Uderzając kamieniem otworzył wieko, zajrzał do skrzyni i oniemiał. Jego oczom ukazał się makabryczny widok. W skrzyni znajdowało się ciało kobiety.

Na miejsce wysłano ekipę dochodzeniowo-śledczą z Rejonowej Komendy Policji w Lesku. Wiek ofiary wstępnie oszacowano na 50-55 lat. Ślady na ciele wskazywały na uduszenie.

Dołżyca k. Cisnej, 10 stycznia 1991 roku

Śmigłowiec Mi-8 należący do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z ekipą telewizyjnego magazynu kryminalnego wylądował w pobliżu miejsca, w którym znaleziono zwłoki. Dziennikarze mieli przygotować program dotyczący tej zbrodni.

Dla niewielkiej Cisnej była to olbrzymia atrakcja. Nie dość, że pojawiał się znany wszystkim ze szklanego ekranu dziennikarz, to jeszcze przylatywali maszyną, jaką rzadko się tu widywało, o ile w ogóle.

- Przylot takiego "potężnego gada", wręcz "latającego autobusu" i jego przelot nad Cisną to było wydarzenie! - mówi tvn24.pl Krzysztof Antoniszak, były policjant z Cisnej.

Śledztwo tymczasem utknęło w martwym punkcie. Co udało się ustalić? Niewiele. Wiadomo, że ofiara to Alfreda K. 57-letnia mieszkanka Rzeszowa. Po raz ostatni widziano ją 8 listopada na placu obok "Pewexu" przy alei Lenina w Rzeszowie. Zajmowała się handlem dewizami. Od 10 listopada kobiety szukała policja. Tożsamość kobiety potwierdził mąż.

W jakich okolicznościach zginęła? Kto ją zabił? Na te pytanie wciąż próbowali odpowiedzieć śledczy.