Tech

Obiecywali, że znów wykąpiemy się w Wiśle. W tym roku miały powstać kąpieliska

Obiecywali, że znów wykąpiemy się w Wiśle. W tym roku miały powstać kąpieliska

Zarząd Zieleni obiecywał, że w 2020 roku wykąpiemy się w Wiśle. W rzece miały powstać letnie kąpieliska. Lato zbliża się wielkimi krokami, a prace przy budowie basenów nawet się nie zaczęły.

Lato za pasem. Za tydzień Warszawa otwiera baseny i siłownie. Wciąż nie wiemy za to, jak będą wyglądać wakacje. Plany trzeba zrewidować. Wprawdzie można już wypoczywać na plażach, ale gdyby towarzyszyły im kąpieliska, z których będzie można korzystać, przetrwanie lata w mieście mogłoby być łatwiejsze. Na razie w miejscach, gdzie już w tym roku mieliśmy odpoczywać, wciąż są chaszcze.

Można budować

Teraz rzeczniczka Zarządu Zieleni Anna Stopińska przekazała nam, że specjaliści uznali, budowa basenów jest możliwa.

- Wybrane lokalizacje, jeśli uda się pozyskać dodatkowo działkę na całoroczną działalność komercyjną, będą stanowiły atrakcyjną ofertę dla przedsiębiorców chcących poprowadzić takie przedsięwzięcie wspólnie z miastem - dodała.

Obok basenów nie mogłyby jednak powstać trwała zabudowa. - Obiekty winny mieć charakter tymczasowy na przykład sauny, baseny odkryte, strefy sportu, plac zabaw, punkt gastronomiczny - wylicza rzeczniczka.

Początek drogi

Ale mimo że projekt miał być zrealizowany już w tym roku, to wciąż Zarząd Zieleni jest na początku drogi. Inwestycja ma być realizowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. To długa i skomplikowana formuła, która w Warszawie w dużej skali udała się tylko w przypadku wiat przystankowych.

- Biuro Rozwoju Gospodarczego Urzędu miasta stołecznego Warszawy przygotowuje postępowanie na wybór partnera prywatnego zgodnie z ustawą o Partnerstwie Publiczno-Prywatnym. Jego ogłoszenie zaplanowano na koniec bieżącego roku. Ustalany jest zakres zobowiązań partnera prywatnego - zgodnie ze standardami obowiązującymi w PPP oraz zadań Miasta Stołecznego Warszawy w tym procesie - mówi rzeczniczka.

Kąpiemy się w Wiśle

Od kilku lat, wraz z poprawieniem się czystości wody, warszawiacy coraz śmielej wchodzą do Wisły. Za Zawadami dużą popularnością cieszą się łachy, przy których ludzie kąpią się w płytkich rozlewiskach ze stojącą wodą. Widać sceny kojarzące się dotąd tylko z bałtyckimi kurortami: parawany, grajdoły, dzieci taplające się w wiślanej wodzie. Rodzice patrzą na igraszki swoich pociech ze spokojem i sami zażywają kąpieli.

Dziś wejście do Wisły nie musi oznaczać wysypki. Wraz z pojawieniem się oczyszczalni ścieków po lewej stronie miasta, wyśrubowanymi normami ekologicznymi dla przemysłu, jakość wody poprawiła się, choć oficjalnie wciąż nie jest rekomendowana do kąpieli.

Niski poziom wody w Wiśle

wideo 2/3