Tech

"Sytuacja nadzwyczajna. Do zoo pojechał pododdział strzelców wyborowych"

Nie jeden policjant, a cały pododdział strzelców wyborowych - takie siły do ogrodu zoologicznego zadysponował rano komendant wielkopolskiej policji. Funkcjonariusze czuwali nad bezpieczeństwem pracowników zoo, którzy próbowali uśpić i przetransportować najbardziej agresywnego tygrysa. Udało się.

Tygrysy, które utknęły na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie, dotarło w czwartek po północy do poznańskiego zoo.

Natychmiastowy rozładunek wszystkich zwierząt był niemożliwy ze względów bezpieczeństwa. Na drodze do pięciu skrzyń z tygrysami stała skrzynia, która się rozpadała. Tygrys, który się w niej znajdował był bardzo pobudzony i agresywny.

"Obiecano, że pojawi się policjant"

Podczas briefingu prasowego o godz. 9 dyrektor zoo Ewa Zgrabczyńska poinformowała, że działania opóźnia brak asysty policji.

- Mamy ogromny problem. Obiecano mi, że pojawi się policjant z bronią długą, który jest niezbędny jako jedyne możliwe zabezpieczenie zdrowia i życia ludzkiego. Musimy ratować tego tygrysa, ale istnieje realne niebezpieczeństwo wyswobodzenia się agresywnego zwierzęcia z klatki, brak reakcji na środki przysypiające - mówiła dyrektorka zoo.

Dopóki funkcjonariusza nie było, pracownicy zoo próbowali jedynie uśpić agresywnego tygrysa

- Walczymy o życie i zdrowie tych zwierząt, ale bez narażania życia i zdrowia ludzkiego - powiedziała.

"Sytuacja jest nadzwyczajna"

Niespełna godzinę później rzecznik wielkopolskiej policji poinformował, że decyzją komendanta do zoo wysłano pododdział kontrterrorystyczny strzelców wyborowych z Poznania.

- Ogród zoologiczny powinien mieć umowę z łowczym, który ma odpowiednią broń oraz wiedzę jak zachować się w takich sytuacjach. Widzimy jednak, że sytuacja jest wyjątkowa, dlatego wysłano do ogrodu strzelców wyborowych, którzy mają odpowiedni sprzęt, by wziąć udział w takiej nietypowej operacji - mówi TVN24 mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Próbę przyśpienia zwierzęcia przeprowadzono w hangarze, do którego wprowadzono ciężarówkę ze zwierzętami. Około godz. 10.20 operacja się zakończyła. Ciężarówka z tygrysami wyjechała z hangaru i podjechała pod klatkę, gdzie skrzynię rozładowano.

Trwa wyładunek kolejnych tygrysów. O godzinie 11.30 zoo poinformowało na jednym z portali społecznościowych, że wszystkie zwierzęta żyją.

CZYTAJ WIĘCEJ O AKCJI RATOWANIA TYGRYSÓW

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na [email protected]