Tech

Tadeusz Cymański przeprasza wyborców. Przez koronawirusa

Tadeusz Cymański przeprasza wyborców. Przez koronawirusa

Parlamentarzyści ruszyli do Sejmu, żeby przegłosować zmiany prawa konieczne do walki z koronawirusem. Kiedy pojawili się w gmachu wyposażono ich w płyn dezynfekujący, profesjonalne maseczki oraz jednorazowe rękawiczki. Niektórzy sprawiali jednak wrażenie, jakby nieszczególnie przejmowali się swoim zdrowiem. – Na zdjęciach wyszło fatalnie, przykro mi – mówi Interii Tadeusz Cymański z PiS.

Maseczki w dziwnych miejscach, dotykanie ich wewnętrznej części rękawiczkami czy wkładanie palców do oczu. To praktyki stosowane w polskim parlamencie, które z pewnością nie cieszą się aprobatą Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Z maseczką na czole przyłapano m.in. Tadeusza Cymańskiego.

- Może, gdybym ją osunął w dół, nie byłoby całego ambarasu. W tej chwili nie wziąłem w ogóle maski. Faktem jest, że po wielu godzinach w masce nie jest wygodnie. Noszę okulary, one ciągle zachodzą mi mgłą - przekazał Interii polityk PiS. Jak mówi, przeprosił już znajomych i kolegów. - Nie robię sobie żartów z powagi sprawy. Nie chcę stwarzać jakichś pretekstów. Mam wesołą naturę, ale temat jest zbyt poważny, żeby robić z tego żarty. Jeśli kogoś to dotknęło, przepraszam - powiedział nam poseł.

Na dotykaniu wewnętrznej strony maseczki przyłapano wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Gosiewską, także z PiS. - Rękawiczki nieustająco dezynfekuję i robię wszystko, by chronić współpracowników. Moje zdrowie jest rzeczą wtórną. Bo iluś godzinach siedzenia w tej masce ja radzę każdemu, kto próbuje robić z tego zabawę, trochę w niej posiedzieć. Wtedy na pewno przejdzie dobry humor - przekazała nam wicemarszałek.

Nie tylko politycy partii rządzącej zostali przyłapani na niebezpiecznych zachowaniach podczas posiedzenia Sejmu. Na fotografiach widać, jak dłonie w rękawiczkach w okolicach oczu trzymają Rafał Grupiński czy Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej. - Eksperci mówią o nawyku dotykania ust: to jak zjeść pączka bez oblizywania się - komentuje Cymański.

Zdaniem Barbary Nowackiej z Koalicji Obywatelskiej, posłowie powinni szanować maseczki. Tym bardziej, że nawet szpitale mają problemy z dostępem do takiego sprzętu.

- Maseczek jest bardzo mało, a w Sejmie je dostaliśmy. Ja nie korzystałam ze swojej, mam taką, która absolutnie wystarcza. Tę z parlamentu przekażę starszej osobie. Ona jej potrzebuje znacznie bardziej ode mnie - powiedziała nam Nowacka. - Jeśli ktoś używa porządnej maski to niech robi to dobrze, a nie zakłada ją sobie na czoło - dodała.

Trzeba przyznać, że wysyp zdjęć polityków w maseczkach można było obserwować w czwartek. Podczas piątkowego posiedzenia postawili raczej na jednorazowe rękawiczki.

Jakub Szczepański